Eveline- Serum intensywnie wyszczuplające + ujędrniające.

Cześć ;)

"Nigdy więcej tak długiego opalania"-  takie słowa wypowiedziałam dziś na rano, po nieprzespanej nocy. Spędziłam wczoraj 4 godzinki na słońcu, nabrałam lekkiego kolorytu ale także doszły do tego skutki uboczne. Doznałam lekkiego udaru słonecznego i do tej pory jestem strasznie osłabiona i głowa mi pęka. Tak więc uważajcie na siebie w te słoneczne dni. ;)

Ostatnio przedstawiałam Wam serum do biustu firmy Eveline, które bardzo polubiłam. Dzisiaj natomiast pragnę Wam przybliżyć produkt z tej samej linii Slim Extreme 3D Professional- Serum intensywnie wyszczuplające + ujędrniające antycellulit. 


Bardzo lubię produkty, które rozgrzewają zimą a latem chłodzą. Wiem wtedy, że dany produkt działa. Właśnie tą drugą cechę posiada wyżej wymienione serum.



OPIS PRODUCENTA:


SKŁAD:


MOJE ODCZUCIA:

Serum zamknięte jest w plastikowej butli z pompką o pojemności 400 ml / ok 20 zł (są także wersję w tubkach o pojemności 200 ml). Pompka sprawdza się bardzo dobrze, aż do momentu gdy pozostanie nam trochę produktu na dnie. Wtedy wydobywanie jest trudniejsze i trzeba je rozciąć. 

Konsystencja produktu jest dość przyjemna, coś pomiędzy kremem a żelem. Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy. Jest naprawdę bardzo wydajny. Jego zapach jest dość specyficzny, taki mentolowy ale jak większość produktów tej firmy podpadł pod mój gust. 

Serum rzeczywiście chłodzi, jest wręcz idealny na upalne dni. Nie jest to jednak efekt przeszywającego zimna, więc nie ma się czego bać. Jeśli chodzi o zapewnienia producenta- tutaj 2/3 jego zapewnień pozostaje spełnionych. Nie będę ukrywać od dawna walczę z tłuszczykiem i staram się ujędrnić skórę i pozbyć pomarańczowej skórki. Przez takie skoki wagi, w niektórych miejscach pojawiły się rozstępy. Postanowiłam działać, kupiłam ten produkt i zaczęłam regularnie stosować. Dołączyłam do tego regularne ćwiczenia i wprowadziłam zmiany w żywieniu. Po 1.5 miesiąca mogę wyrazić swoją opinię. W sprawie
redukcji tkanki tłuszczowej oraz wysmuklenia sylwetki serum naprawdę daje radę. Zauważyłam, że obwód moich ud się delikatnie zmniejszył, skóra stała się jędrniejsza, miękka i fajnie nawilżona. Nie jest już tak "sflaczała". Teraz poruszę sprawę rozstępów. Niestety, wygładzania rozstępów nie zauważyłam. Nieznacznie zbladły ale to wszystko. Jedynym plusem jest fakt, ze podczas stosowania tego produkty nie powstały nowe.

Bardzo polubiłam ten produkt i z całą pewnością jeszcze do niego wrócę. Pragnę jedynie zaznaczyć, że nie możemy od balsamu/ serum wymagać, że zlikwiduje nam cellulit czy też zredukuję tkankę tłuszczową, kiedy my będziemy leżeć na kanapie przed telewizorem i zajadać się kolejną paczką chipsów. To jedynie dodatek, który pomaga nam w walce o fajną sylwetkę. Aby coś osiągnąć, trzeba dać coś od siebie i być systematycznym.

Miłego wieczoru ;)

Udostępnij ten post

6 komentarzy :

  1. Ojej to ładnie się załatwiłaś :/
    A tego serum nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Współczuję tej "przygody" z opalaniem. Serum ciekawe, ale nie miałam go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przestroga na przyszłość, muszę uważać z słońcem;)

      Usuń
  3. Oby szybko Ci przeszło. Trzymaj się ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Słońce jest bardzo zdradliwe, zwłaszcza w ostatnich latach jest coraz silniejsze... Ja się wręcz boję opalać :)
    A serum fajne, jestem zaskoczona opakowaniem :P Zawsze widziałam je w tubkach :P

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz.

Pozdrawiam i zapraszam ponownie ;)

Kosmetyczna Maniaczkaa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka