Druga część wrześniowych zakupów

Cześć ;)

U mnie właśnie zaczęło padać a dzień z samego rana zapowiadał się bardzo ładnie. Wskoczyłam dzisiaj w ciepłe ciuszki i pognałam do miasta wraz z moją mamą. Wrześniowe zakupy są dość pokaźne, ale to dlatego, że większość zabieram z sobą do Poznania. Zapraszam Was na małą prezentację.


Pozwólcie, że zacznę od Rossmanna, który w mojej miejscowości jest dość ubogi w porównaniu z Rossmannem w Poznaniu. U mnie nie ma szaf z kosmetykami Manhattan, Eveline itd. Jestem także zawiedziona, ponieważ do tej pory nie mogę dostać matowych lakierów od Wibo oraz matowego topu z Lovely. Pojawił się jednak Velvet Nail Effect Powder, lecz muszę się zastanowić nad jego kupnem. 

Na pierwszy rzut do koszyczka wpadły dwa żele pod prysznic- po zachwycie nad gruszką, wybrałam Lirene w wersji winogronowej oraz zgarnęłam w promocji za 7.89 zł ukochany żel Fa, o którym pisałam kilka postów niżej. Wybrałam jednak inną wersję zapachową, którą zachwaliła w komentarzu na moim blogu jedna z Was. Się okaże, czy podbije moje serduszko. Kolejnym zakupem jest pasta Colgate, Max White One. Lubię inne pasty tej firmy, zobaczymy jak ta się sprawdzi. Ostatnio czytałam na jednym blogu pochlebną recenzję kremu regenerującego do stóp firmy Lirene. Szukałam właśnie takiego produktu i kupiłam bez zastanowienia. Olejek Alterra także kupiłam w promocji. Chcę zacząć przygodę z olejowaniem włosów. Czytałam dużo pochlebnych opinii i musiałam go zakupić, tak samo jak zmywacz Isana, który jest moim ulubieńcem. Kolejne 4 produkty także dorwałam w promocji. Będąc w drogerii zawsze muszę kupić szminkę, dlatego też postanowiłam wypróbować pomadkę z Miss Sporty, która kosztowała mnie tylko 4.99 zł. Podkład Stay Matt kupiłam z chęcią wypróbowania czegoś nowego, a nóż widelec znajdę zastępce podkładu marki Lirene. O ile na ręce odcień okazał się idealny, to po nałożeniu go w domku na buźkę  jest zbyt ciemny i wygląda strasznie nienaturalnie. Przedostatnim produktem, który wylądował w moim koszyku jest dezodorant Fa. Przyznam, oprócz żeli pod prysznic tej firmy nie miałam innych produktów, więc teraz mają swój debiut. Na samym końcu moje niezawodne serum do biustu firmy Eveline, które bardzo lubię.


 
Potem wybrałyśmy się do drogerii Lawenda, która jest powiązana z drogeriami Sekret Urody. Tam doznałam wielkiego rozczarowania- szafa z kolorówką Eveline została usunięta.  Jestem zła, bardzo zła.

Uwielbiam wszelakie płyny, olejki do kąpieli, dlatego też wybrałam płyn do kąpieli/ żel pod prysznic On Line. Kolejny wybór padł na szampon Naturia od Joanny, o którym czytałam pozytywne opinie. Do tego dobrałam jeszcze mgiełkę chroniącą włosy przed wpływem wysokich temperatur firmy Marion. Przy okazji wpadła kolejna szminka od GR o numerze 99.  Nie opanowałam się także w kwestii lakierów i kupiłam 3 sztuki.



Na samym końcu udałam się do Biedronki w celu kupienia płynu micelarnego. Zauważyłam także promocje na farby Garnier. Czas odświeżyć kolor i pokryć moje okropne, brązowe odrosty. Na samym końcu moim oczom ukazało się lustereczko. Kupiłam je ze względu na przecenę, początkowa cena wynosiła 19 zł a ja dorwałam je dziś za 8 zł. 


 
I ostatni punkt mojego posta. Złoty lakier MIYO kupiła mi wczoraj siostra będąc w Netto.Będzie idealny na imprezy czy też zbliżające się święta Bożego Narodzenia. Nie wiem czemu, ale w wigilię na moich pazurkach od 3 lat zawsze gości złoty lakier. To chyba juz taka moja tradycja. Ostatnim produktem jest tusz do rzęs firmy Eveline, który otrzymałam za dodawanie opinii na fanpejdżu BeautyTester.


Ufff, dotarłam do końca. 
Miałyście coś z tych produktów?

Udostępnij ten post

22 komentarze :

  1. Ciekawe zakupy ! :) Uwielbiam te lakiery z Miyo ! Ładne kolorki i dobra jakość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój drugi lakier z Miyo i z całą pewnością nie ostatni ;) Tak jak mówisz kolorki mają fajne i jakoś za taką cenę bardzo dobra ;)

      Usuń
  2. A ja jutro idę do Sekretu Urody - nie mogę się doczekać ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. A juz myślałam, że dorwałaś szafę Eveline, a tu tylko prezent (tylko albo aż) :DD Świetne zakupy ;) Ja bardzo lubię dezodoranty z Fa, zawsze mam jakiś w domu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tusze Eveline bardzo lubię, więc taki prezent jak najbardziej mi się spodobał. ;) Ja przeważnie kupuję kulki z Nivea, lecz troszkę urozmaicenia musi być ;)

      Usuń
  4. Świetne zakupy ;) Chciałam kupić to lusterko w Biedronce, ale było właśnie po 19 i się nie zdecydowałam, a później u mnie już ich nie było, a za 8zł chętnie bym wzięła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na rano było ich z 20 sztuk, siostra pod wieczór była i nic nie zostało ;)

      Usuń
  5. Takie lustereczko i mi przydałoby się ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne kolory lakierów kupiłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Co to za numer pomadki z Miss Sporty? :) Wygląda dość dobrze, szkoda że nie zrobiłaś zdjęcia bliżej :)

    Daj znać jak się sprawdza na ustach. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Numerek to 007. Dam znać jak się sprawdziła ;)

      Usuń
  8. Płyn miceralny BeBeauty mam i uwielbiam :) Cudne kolory lakierków! I jestem ciekawa szmineczki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapewniam, że w Poznaniu tez są sklepy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja wiem, ale w niedziele i poniedziałek nie miałabym czasu latać po takie rzeczy, ponieważ czeka mnie malowanie a chce je jak najszybciej skończyć. Nie wyobrażam sobie przez dwa dni nie myć zębów lub nie wykąpać się. ;)

      Usuń
  10. Też nie mogłam dostać tych lakierów, a szkoda ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne zakupy, nie dziwię Ci się, że obok lakierów nie mogłaś przejść obojętnie, też nigdy nie potrafię. Złoty lakier na Boże Narodzenie to strzał w dziesiątkę! Że ja nigdy na to nie wpadłam... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam to lusterko- jest fantastyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. lusterko jest świetne, tym bardziej za takie pieniazki! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ten żel z Fa i zamierzam go użyć w następnej kolejności:) W tym tygodniu kupiłam winogronowy żel z Lirene i sama jestem ciekawa jak się u mnie sprawdzi taki zapach;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podkład z Rimmela u mnie niestety się nie sprawdził. Dostałam go kiedyś w prezencie od siostry i użyłam go tylko raz. Jak leżał w szafce tak leży i z pewnością już po niego nie sięgnę. Okropnie mnie uczulił, powstały mi na twarzy wieeeelkie plamy.. jakaś masakra..

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz.

Pozdrawiam i zapraszam ponownie ;)

Kosmetyczna Maniaczkaa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka