Nivea, Lip Butter- malinowe masełko do ust

Masełko do ust firmy Nivea "chodziło" za mną już od dłuższego czasu, lecz cena lekko mnie zniechęcała. Dawać 10 zł za taki mały słoiczek nie uśmiechało mi się, bo to ciągle jakieś inne wydatki a produktów do pielęgnacji ust miałam w zapasie. Postanowiłam poczekać na jakąś większą promocję, ktoś jednak usłyszał moje modły i moim oczom w gazetce z Biedronki ukazały się te masełka za 6.99 zł. Mój wybór padł na malinkę, ponieważ słyszałam o tej wersji zapachowej dużo dobrego.


"Wzbogacona o masło shea i olejek migdałowy formuła balsamu do ust NIVEA z HYDRA IQ, zapewnia intensywne nawilżenie i długotrwałą pielęgnację. Rozpieszczająca usta formuła z aromatem Raspberry Rosé sprawia, że są one niezwykle miękkie."

Produkt znajduję się w metalowym słoiczku o masie 16,7 g, dzięki czemu zawartość nie jest narażona na mechaniczne urazy. Szata graficzna przyjemna dla oka. 

Nie jestem zwolenniczką mazideł do ust w słoiczku. Trzeba babrać w nim palucha i nakładać na usta, dlatego też, ten produkt stosuję wyłącznie w domu. Poza nim było by to nieestetyczne i niehigieniczne. Spotkałam się z kilkoma przypadkami dziewczyn, które takie czynności wykonywały w tramwajach/ autobusach czy też na uczelni. No ludzie, dotykacie brudnych rzeczy, np poręczy a autobusie, na których znajduję się pełno zarazków a za chwilę maziacie tym paluchem usta. No dobra skończmy mój wywód. 

Przejdźmy teraz do zapachu, którego zaliczam jako ogromny atut tego masełka a zarazem rekompensuje mi nie za fajne opakowanie. Po otwarciu zapach oczarował moje kubki węchowe. Woń jest bardzo naturalna i przede wszystkim nie chemiczna, czuję soczyste malinki, aż trudno się oprzeć.

Konsystencja jest twarda i zwarta. Dobrze rozpuszcza się pod wpływem ciepła palców. Zaraz po rozprowadzeniu na ustach pozostawia jasno- różową warstwę, dlatego trzeba pamiętać, by nie nakładać dużej ilości. Po rozsmarowaniu warstwa znika.

Działanie tego produkty także mnie zadowala, usta są nawilżone, gładziutkie oraz delikatne.  Nie mam pojęcia jak działa na usta spierzchnięte i popękane, bo tak jak kiedyś wspomniałam, nie mam z tym problemu. Jestem ciekawa jak poradzi sobie w zimowe dni, dlatego zamierzam po wykończeniu tego opakowania kupić inny wariant zapachowy.


A jak u Was sprawdziły się te masełka?
Macie ulubiony wariant zapachowy?

Udostępnij ten post

18 komentarzy :

  1. Nie mam, bo nie lubię mazideł do ust w słoiczkach, ale karmel kusiiii oj kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja siostra ma karmel, powąchałam, wypróbowałam i jest dla mnie za słodki ;)

      Usuń
  2. Ja w ogóle nie używam niczego do ust.ostatnio kupiłam 2 Carmexy i leżą w szufladzie nie używane.Muszę w końcu je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze tego produktu;/

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam zwykłe i bardzo lubię :) malinkowe kusi ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam to masełko.Akurat truskawki jeszcze nie miałam ale inne są super ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obecnie używam z wanilią i masełko sprawdza się bardzo dobrze, ale używam go tylko w domu, nigdy nie zabieram go nigdzie ze sobą ze względu na niehigieniczne używanie. W domu mogę zawsze umyć ręce i go użyć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie skończyłam wersję karmelową i zaczynam waniliową :) Zapachy są naprawdę świetne i nawilżenie też całkiem fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam karmelową, waniliową i malinową wersję i każą uwielbiam :D

    Też nie rozumiem, jak można używać tego typu balsamów do ust poza domem. Brrr...

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam to masło właśnie w tym zapachu! pachnie niczym malinowa mamba<3

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam się skusić na nie ale opakowanie nie praktyczne raczej i mam sporo już mazideł do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też raczej go używam w domu bo nakładam go sporą warstwę żeby sobie spokojnie wsiąknęła i nie będę ukrywać że zdarzyło mi się nałożyć masełko będąc na mieście. Jednakże zazwyczaj po wcześniejszej wizycie w łazience ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam też malinową wersję i jestem bardzo zadowolona , w zimie też sie sprawdza doskonale , nawilza usta, koi i pieknie pachnie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja jeszcze nie miałam i się na nie trochę czaję, ale i tak uważam, że maść z witaminą A jest najlepsza dla moich ust :)

    OdpowiedzUsuń
  14. macademia i wanilia właśnie podsumowałam jego działanie

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz.

Pozdrawiam i zapraszam ponownie ;)

Kosmetyczna Maniaczkaa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka