Moi ulubieńcy w 2013 roku

Koniec roku zbliża się wielkimi krokami; jeszcze tylko kilka godzin a powitamy nowy rok, jedni uczczą go na balach, drudzy na domówkach itd a ja tegorocznego sylwestra spędzę w łóżku, ponieważ dopadła mnie przedwczoraj angina.
 
Postanowiłam zrobić małe podsumowanie, w którym pokaże Wam produkty kosmetyczne, których używanie sprawiło mi ogromną przyjemność. Jeśli jesteście ciekawi co w 2013 roku otrzymało miano mojego ulubieńca zapraszam do dalszej części posta ;) 



Odkryte w tym roku- właśnie dzięki Wam, lakiery Golden Rose pokochałam od pierwszego użycia. Cenię je przede wszystkim za szeroki, zaokrąglony  pędzelek, który idealnie dopasowuję się do mojej płytki paznokcia oraz dobrą trwałość. Bogata gama kolorystyczna pozwala wybierać, przebierać w odcieniach do woli, ponieważ każdy może znaleźć coś dla siebie a mnie doprowadza do oczopląsu- wybór jest ciężki, bo chciałabym mieć je wszystkie. 

Pamiętam stan moich pazurków sprzed kilku lat- łamliwe i bardzo słabe, nie wychodziły wręcz poza opuszek palca. Z pomocą przyszła mi znana przez większość Was kontrowersyjna odżywka firmy Eveline. To dzięki niej moje pazurki są teraz twarde, długie i zdrowsze. 
 

Eyeliner to produkt bez którego nie wyobrażam sobie swojego skromnego makijażu. Posiadam ich ok 20 sztuk, jednak moje serduszko skradł żelowy eyeliner marki L'oreal. Jest niezwykle wydajny, trwały, a kreseczki nim wykonane są niezwykle intensywne.
 

2013 mogę nazwać rokiem szminek. W tym okresie wzbogaciłam się o ponad 30 "sztyfcików". Dawniej bardzo nie lubiłam pomadek, lecz w tym roku udało mi się do nich przekonać. Z  mojej małej kolekcji wybrałam dwie , które używam najczęściej i bardzo się do nich przywiązałam. Na wieczorne wyjścia z znajomymi lub randki używam Rimmel Lasting Finish Lipstick By Kate Moss o numerze 22 czyli idealna czerwień natomiast na co dzień nudziaka o numerze 14.
 


 Płyn micelarny firmy Bebeauty zasłużył także na miano mojego ulubieńca. Przyznam z początku nie rozumiałam tych zachwytów nad tym produktem, jednak ciekawość wygrała i tak o to od tej pory się z nim nie rozstaję. W nowym roku zamierzam testować inne produkty do demakijażu, lecz jedna buteleczka z całą pewnością będzie stała w zakamarkach szafy, gdyby nowy specyfik zawiódł.
 

 Przedostatnim moim odkryciem jest żel pod prysznic/ płyn do kąpieli firmy Forte Sweden o zapachu figi. Pisałam o nim bodajże w październiku. Zapach jak dla mnie jest obłędny a działanie posiada same plusy. Mam już kolejną buteleczkę.
 

Ostatnią pozycją są wałki na rzepy zakupione w Rossmannie za niecałe 10 zł ( o ile dobrze pamiętam). Wzbogaciłam się o nie w lutym i z ogromną przyjemnością ich używam. Dodają objętości moim włosom oraz unoszą je u nasady. 

Za 2-3 dni opublikuję listę produktów, które w ciągu tego roku okazały się dla mnie wielką klapą.

  Na samym końcu życzę Wam szampańskiej zabawy do białego rana i dużo pomyślności w roku 2014 ! ;*

Cztytaj dalej >

TAG: 7 lakierów, których nie może zabraknąć w Twojej kosmetyczce

Witajcie

Szperając po blogosferze natknęłam się na bardzo fajny TAG- polegający na wymienieniu 7 lakierów, których nie może zabraknąć w naszej kosmetyczce. Pomimo, że nie zostałam nominowana, postanowiłam stworzyć taki post. Oto 3 najważniejsze zasady:

1. Napisz, kto Cię otagował. 
2. Wymień 7 lakierów, które są według ciebie niezbędne w szafce każdej kobiety, podaj dokładny kolor i przykład.
3. Zaproś do zabawy 5 osób.


Gotowi? 
No to zaczynamy ;)

--------------------------------------------

 1. Lovely, Matte top coat
 Top, którego pokochałam od pierwszego użycia. Po co kupować osobno matowe lakiery, skoro nasze ulubione odcienie można przerobić dzięki matowemu topowi? Jeden top, a tak wiele  możliwości, jestem jak najbardziej na tak ;)



 2. Wibo, WOW glamour sand nr 2
Brokatowe piaski tejże firmy bardzo wpasowały się w mój gust. Są tanie oraz dość szybko wysychają. Z 4 odcieni właśnie nr 2 owładnął moje serduszko i często gości na paznokciach. 

 


 3. Golden Rose Holiday nr 64
Kupując go miałam ogromne wątpliwości czy mieniące się w buteleczce złote refleksy nie będą zbyt intensywne. Na obecną chwilę chwilę jest to moja ulubiona czerwień, którą stosuję nawet przy większych wyjściach.  

 


 4.Maybelline, Colorama nr 80
Pomimo, że na moich paznokciach lakiery w niebieskich odcieniach dość rzadko goszczą, to jednak ten ma w sobie to coś co mi się podoba i w okresie zimowym często go używam.



 5.Golden Rose Rich Color nr 05
Nudziak numer jeden w całej mojej kolekcji. Jeśli nie mogę zdecydować się na jakiś kolor wybieram właśnie jego, ponieważ jest uniwersalny. 



 6. Golden Rose Rich Color nr 35
Przez długi czas szukałam idealnej czerni i znalazłam. Jest nią właśnie lakier z tej firmy.



  7. Golden Rose Rich Color nr 47
Piękny pastelowy fiolet, w którym zakochałam się od pierwszego użycia.

 



Wybierając lakiery nie kierowałam się firmami czy też odcieniami, wybrałam tylko te, które najczęściej gościły na moich paznokciach. 

Nie nominuję nikogo, jeśli ktoś chce stworzyć taki TAG albo już go stworzył niech się podzieli linkiem, chętnie poczytam o Waszych ulubionych lakierach i może sama na coś się skuszę.

Pozdrawiam ;)
Cztytaj dalej >

WESOŁYCH ŚWIĄT

Wszystkim Czytelnikom z 
okazji świąt Bożego Narodzenia 
pragnę złożyć najserdeczniejsze życzenia.

Życzę Wam zdrowych, wesołych oraz spokojnych Świąt,  
przepełnionych miłością, radością oraz rodzinną atmosferą.

Niech w ten magiczny czas spełnią się wszelkie Wasze najskrytsze pragnienia.


Cztytaj dalej >

Luksja Active Vitamins, Nektar pod prysznic, Grapefruit & Pomegranate

Cześć dziewczyny

W ten mroźny, śnieżny sobotni poranek chcę zaprosić Was na recenzję nektaru pod prysznic marki Luksja. Produkt ten zakupiłam dość dawno temu w Biedronce za niecałe 5 zł.




OPIS PRODUCENTA:





MOJE ODCZUCIA:

Płyn zawarty jest w przezroczystej, plastikowej buteleczce o zawartości 250 ml ( są także większe warianty). Opakowanie dobrze dostosowuję się do dłoni oraz nie wyślizguje się z niej, gdy mamy mokre łapki.

Konsystencja tego produktu jest gęsta, co przekłada się na jego wydajność. Wystarczy niewielka ilość płynu, aby uzyskać dużą ilość piany oraz umyć całe ciało. Żel/ nektar starcza na dłuższy czas. Wersja z grejpfrutem urzekła mnie swoim zapachem. Można by rzecz, że stał się jednym z moich ulubieńców w tej kwestii. Zapach jest orzeźwiający, energetyzujący, dlatego stosowałam go podczas porannego prysznicu. Muszę Wam zdradzić, że facet kilka razy też mi go podkradł i zapach jak najbardziej mu odpowiadał. Warto wspomnieć, że woń unosi się w łazience, lecz na skórze nie pozostaje- wielka szkoda.

Przejdźmy teraz do działania. Nektar dobrze oczyszcza naszą skórę oraz ją odświeża- po porannym prysznicu z jego udziałem czułam się jak nowo narodzona. Nie zauważyłam, aby skóra była wysuszona, aczkolwiek jej nie nawilża, tak jak obiecuję producent. Nie podrażnia ani nie uczula.

Z ogromną chęcią wrócę do tego produktu oraz przetestuje inne warianty  zapachowe, ale najpierw muszę powykańczać swoje zapasy.



Pozdrawiam 

D ;*
Cztytaj dalej >

Listopadowe nowości plus dwie przesyłki

 

Cześć

 

W listopadzie poczynione przeze mnie zakupy są zdecydowanie mniejsze w porównaniu z poprzednimi miesiącami. Nie pokusiła mnie nawet promocja -40 % na kolorówkę w Rossmannie, kupiłam wyłącznie rzeczy z stworzonej przeze mnie listy oraz podczas spaceru po galerii City Center w Poznaniu natknęłam się na wyspę Golden Rose, obok której przejść obojętnie nie umiałam. W drugiej części posta przedstawię Wam dwie paczuszki, które dotarły do mnie w przeciągu całego miesiąca.


ROSSMANN

 * Tutti Frutti, masło do ciała
* Hean, peeling cukrowy do ciała
* Alterra, szampon do włosów farbowanych
* Perfecta, maseczka do twarzy
* dwa lakiery piaskowe od Wibo, matowy 4 oraz z brokatem 3
* Rimmel, Lasting finish by Kate lipstick nr 103
* Miss Sporty, czarna konturówka
* Lovely Extra Lasting nr 01 oraz 03


GOLDEN ROSE

  * GR Rich Color nr 10 oraz 35
  * GR Jolly Jewels nr 110
  * w gratisie otrzymałam kosmetyczkę


WYGRANE

Na portalu Wizaż udało mi się załapać na testowanie wyżej wymienionych antyperspirantów. Muszę przyznać, że to pierwsze dezodoranty tej firmy, które mam okazję wypróbować i z całą pewnością nie ostatnie. Dawniej stosowałam takie firmy jak Nivea, Fa czy Rexona, z czego zadowalała mnie wyłącznie pozycja pierwsza (reszta pachnie ładnie, lecz w moim przypadku zawsze słabo działa). Chętnie wypróbuję inne warianty antyperspirantów firmy Adidas.


I teraz przedstawię Wam zawartość paczuszki, która sprawiła mi największą radochę. Bardzo chciałam wypróbować eyelinery marki GOSH, nie będę ukrywać, że cena mnie powstrzymywała od zakupu. Niespodziewanie dowiedziałam się, że wygrałam rozdanie u Poli, autorki bloga  http://zakupomaniaczka.blogspot.com. Cieszę się przeogromnie i raz jeszcze ślicznie dziękuję ! ;*

Miłej niedzieli ;))
Cztytaj dalej >
Kosmetyczna Maniaczkaa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka