Produkty do których nigdy nie wrócę, czyli kilka słów o bublach roku 2013

Cześć dziewczyny

Tak jak wspominałam w ostatnim poście postanowiłam stworzyć listę produktów, które w ubiegłym roku  wyrządziły mi w pewnym stopniu krzywdę lub nie spełniły wcale moich oczekiwań. 

Oto one:

Miss Sporty, Perfect Colour Lipstick 007


Produkt w 100 % nie trafiony (pisałam o nim niedawno). W sztyfcie prezentował się całkiem ładnie, lecz po naniesieniu go na usta- masakra. Wysusza, podkreśla suche skórki oraz tworzy brzydką białą skorupkę. Jestem zdecydowanie na nie.



Aile Happiness , żel pod prysznic

Kupiony za niską kwotę, jednak działanie było okropne. Moja skóra po jego zastosowaniu była bardzo przesuszona, a o zapachu już nie wspomnę- bardzo mdła różana woń. 
 



Isana Hair, lakier do włosów

Do tej pory żałuję, że zdradziłam Syoosa. Jak sobie przypomnę moją czerwoną twarz oraz to pieczenie- brrr, nigdy więcej.


BeBeauty, wygładzające mleczko do demakijażu

Mleczko, które używałam przez kilka dni w lutym. Wylądowało szybko w koszu, powód-  podrażnienie okolic oczy oraz niemiłosiernie szczypanie.
Źródło


 Garnier Skin Naturals, Miracle Skin Perfector, kem BB 5w1
 

 Kupiłam go kiedyś za niewielkie pieniądze i powiem, że okazał się makabryczny. Odcień niby jeden z najjaśniejszych w rzeczywistości po nałożeniu go na buźkę okazał się dla mnie za ciemny a zapach wręcz odpychał. Nie dawał sobie rady z większymi niedoskonałościami. Szybko poleciał do kosza.

Wibo, Long Lasting Liner (czarna)


Lubię mocno podkreślone oczy, dlatego z tym oto delikwentem szybko się pożegnałam. Prędzej sobie oko wydłubię niż narysuję nią prostą oraz intensywną kreskę.
Źródło
 

Lakiery marki Wibo: Gel Like nr 1 i 3 oraz Express Growth nr 482

Wyżej wymienionych lakierów nie polubiłam z następujących powodów: po pierwsze potrzeba przynajmniej 3-4 warstw ( w przypadku serii Gel Like) aby nie były widoczne prześwity, natomiast przy numerze 482 pomimo nałożeniu kilku warstw płytka paznokcia jest nadal widoczna. Kolejnym powodem jest ich czas wysychania, po ok 40 minutach wydawało się, że wszystko jest cacy- myliłam się. Ostatni powód: szybko się ścierają i odpryskują.
 

 Miłego dnia ;))

Udostępnij ten post

24 komentarze :

  1. Jakie to szczęście, że żadnej z tych rzeczy nie miałam :P

    OdpowiedzUsuń
  2. mleczko BeBeauty też podrażniło mi oczy :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tą czarną kredkę z Wibo i jest masakryczna. :/ Nic się z nią nie da zrobić. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze , że nie miałam żadnego z tych produktów ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. też nie miałam żadnej z tych rzeczy :) i dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. z tych bubli miałam tylko Garnier krem BB :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A tą kredkę z Wibo ma moja siostra i odziwo ją lubi ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w ogóle jakoś firmy Wibo nie toleruję :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam dawno temu tę kredkę, faktycznie twardość i słabs pigmentacja utkwiły mi w głowie... Jeśli chodzi o tę pierwszą pomadkę to faktycznie straszna jest :o

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam tylko BB z Garniera i dla mnie to też bubel.

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tych kosmetyków miałam krem BB z Garniera i też się u mnie nie sprawdził :)
    czarnamyszka1994.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie te żelowe lakiery Wibo już się nieco znudziły i rzeczywiście schną wieki :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny post, odmiana od ulubieńców itp :) Ja lakierów od Wibo nie cierpię, każdy mnie chyba zawodzi, generalnie markę coraz mniej lubię.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam nic z tych rzeczy, ale Miss sporty rzeczywiście niefajna :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Dlatego warto przetestowac to co sie da ,przed kupnem;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapraszam na rozdanie noworoczne! :) http://inszaworld.blogspot.com/2013/12/konkurs-swiateczno-noworoczny.html

    OdpowiedzUsuń
  17. niewielu na szczęście używałam, ale tych, które miałam też nie lubiłam (lakiery wibo, krem BB ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szminki z Miss Sporty są nic nie warte, jeden kolor jedynie jakoś się u mnie sprawdzał ale nie mam przyjemności z ich używania

    OdpowiedzUsuń
  19. Niektóre kosmetyki lubię np. kredkę z Rossmanna. Fajnie że jak wszyscy piszą o ulubieńcach ty piszesz o bublach jakaś odmiana ;))

    OdpowiedzUsuń
  20. dobrze wiedzieć czego lepiej unikać

    OdpowiedzUsuń
  21. Pomadka Miss Sporty rzeczywiście nie wygląda zachęcająco... Mam szminkę Alverde "Pink Beige". Na ustach wygląda identycznie jak sztyft Miss Sporty.

    OdpowiedzUsuń
  22. Właśnie warto unikać pewnych kosmetyków:) Super artykuł i świetne porady:) Zapraszam na mój blog: http://blogi-o-kosmetykach.blogspot.com/ w wolnej chwili:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. To mleczko z Be Beauty to jakiś koszmar! Po żadnym innym kosmetyku nie piekły mnie tak oczy :/

    OdpowiedzUsuń
  24. ja również uważam, że krem BB od Garniera to bubel. kupiłam w promocji, użyłam jeden raz i od tej pory leży schowany głęboko w półce. szkoda, nawet tych kilku zł...

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz.

Pozdrawiam i zapraszam ponownie ;)

Kosmetyczna Maniaczkaa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka