Marcowy haul czyli zakupowe szaleństwo

Cześć.


 W marcu miałam oszczędzać i starać się ograniczyć zakupy kosmetyczne, jednak moje urodziny, które były 22 marca pokrzyżowały plany. Mogę rzec, że poszalałam jeśli chodzi o kolorówkę  i przydałby mi się porządny odwyk. Jeśli ciekawi Was o co "wzbogaciłam" się w minionym miesiącu, zapraszam do dalszej części posta.

 W drogeriach spożywczych Dayli (dawniej Schlecker) trwała promocja na produkty firmy Uroda. Upolowałam tonik z serii Melisa, o którym wspominałyście w komentarzach oraz płyn micelarny- polubiłam go a pech chciał, że już się skończył. Do włosów wybrałam słonecznikowy szampon z Ziaji- po pierwszym powąchaniu go w domu, nie spodobał mi się, zobaczymy jak zadziała.


 Do Rossmanna udałam się po peeling Tutti Frutti, który był oznaczony informacją "Cena na do widzenia". Na półce z przecenionymi produktami znalazłam antyperspirant Garniera za wręcz śmieszną cenę. Miałam już kierować się do kasy kiedy moim oczom ukazały się sondy firmy Wibo. Zawsze w mojej miejscowości "nowości" pojawiają się z lekkim opóźnieniem, dlatego byłam troszkę zaskoczona, ale pozytywnie. Na samym końcu dorwałam szminkę Maybelline o numerze 163 (Fuchsia), która również była tańsza- kolorek jest bardzo intensywny, dla mnie bomba.


 Bardzo spodobały mi się organizery na kosmetyki z Biedronki, lecz gdy udałam się na zakupy, już ich nie było. Troszkę było mi przykro, jednak pogodziłam się z tym faktem. Pod koniec marca przechodząc obok marketu zauważyłam rozstawiony namiot, w którym co jakiś czas trwają wyprzedaże asortymentu, który zalega im na magazynie. Zajrzałam tam i moim oczom ukazały się ostatnie sztuki nieuszkodzonych organizerów, na dodatek w niższej cenie (6.99 zł). Teraz część kosmetyków znalazła nowy domek.
 


 I na samym końcu dość duże zamówienie w drogerii E-zebra, które okazało się moim prezentem urodzinowym ( tatuś, chcąc sprawić córce drobny prezent zapłacił za nie). Bardzo lubię zakupy w tym sklepie i wzbogacam się w nim głównie o kolorówkę, dzięki czemu wiem, że produkty przeze mnie zamówione nie było otwierane i macane obcymi łapskami.
 
Dwie paletki: Sleek Ultra Mattes Darks- marzyłam o paletce tej firmy od dawna i wreszcie ją mam oraz W7
Tusz do rzęs, kredka o pastelowym kolorze oraz pojedynczy cień. Wszystkie kosmetyki firmy Manhattan
Manhattan podkład kremowy w kompakcie, dwa cienie w kredce: złota (Manhattan) oraz granatowa (Astor)
Oczywiście w zamówieniu nie mogło zabraknąć szminek. Od lewej Astor 010, NYC 411 oraz Manhattan 51G
Żel myjący głęboko oczyszczający Manhattan oraz proszek wybielający Eucryl
I kilka saszetek

 Życzę Wam miłej niedzieli! ;D

Udostępnij ten post

26 komentarzy :

  1. Miałam ten proszek do wybielania zębów, ale dla mnie okazał się bublem:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do takich produktów podchodzę z dystansem, ale dobrze, że mówisz. Nie kosztował wiele, więc jak będzie bublem żal mi tych kilku złoty nie będzie. ;)

      Usuń
  2. Sporo ciekawych nowości ;) Chyba też będę musiała zrobić małe zamówienie w e-zebra i może wreszcie skuszę się na moją pierwszą paletkę Sleek`a ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to musisz się pospieszyć, bo widziałam, że paletki szybko ubywają. Ja zastanawiam się jeszcze nad zakupem Au Naturel. ;)

      Usuń
  3. Jak ja bym chciała mieć takiego hojnego tatusia:) Czaję się na te kosmetyki Uroda, ale jeszcze ich stacjonarnie nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je widziałam tylko w Dayli ale podobno w Naturze również je można dostać. Możliwe, że w małych, osiedlowych drogeriach również będą dostępne ;)

      Usuń
  4. świetne zakupy :) u mnie niestety nie sprawdzają się szampony z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie większość szamponów tej firmy również się nie sprawdza ale zobaczymy jak wypadnie ten "delikwent". ;)

      Usuń
  5. Mam ten micel Melisa i bardzo go sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hello dear great post,love your blog,feels free to visit my blog :)

    http://shopaholicbyilda.blogspot.com/2014/04/blue-spring.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię pomadki Maybelline z tej serii :) Muszę wypróbować płyn micelarny z Urody, jest zachwalany a mój właśnie się kończy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Złota kredka z Manhattanu mnie zainteresowała, muszę za jakiś czas znów zrobić tam zamówienie :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Cień a właściwie dwa tylko w żółtym i jasnym błękitnym kolorze z Manhattan mam i podkład też,a na meliski poluję od jakiegoś czasu.:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też miałam nie wydawać kasy na kosmetyki, ale i tak skusiłam się w tym miesiącu na kilka drobiazgów :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Niezłe zakupki ! :D Widzę mój ulubiony żel peelengujący z Tutti Frutti ♥ Mnie o dziwo organizery w ogóle nie zachwyciły ;d nie lubię takich zbieraczy kurzu ;D Mam inne mieszkanka dla moich kosmetyków ;d Do tego przyznam że uwielbiam ziaję ale jeszcze nie miałam żadnego szamponu ich ! :D muszę to zmienić ;d No ale najpierw muszę wymarnować mój zapas ;/ eh

    OdpowiedzUsuń
  12. Też udało mi się dorwać kilka tych organizerów z biedro. Mam o tyle fajnie, że niedaleko mnie, jest otwarta nowa, duża biedronka i stosunkowo mniej ludzi o niej wie i dlatego korzystam :D
    Miałam te szampony z Ziaji, ale dla mnie były tragiczne ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. To teraz pozostaje zyczyc udanych i milych testow ;) jestem mega ciekawa cieni w kredce! Czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ostatnio też zaszalałam zakupowo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super zakupy,ja nie mam czasu wyrwać się na zakupy kosmetyczne :)
    muszę to nadrobić :))) Bardzo tu u Ciebie fajnie zostaję na dłużej :)

    Pozdrawiam i obserwuję :))

    biszkopcik86.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. No równo poszalałaś z kolorówką, ale przecież raz na jakiś czas można ;) Poza tym urodziny to doskonały pretekst ;D

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz.

Pozdrawiam i zapraszam ponownie ;)

Kosmetyczna Maniaczkaa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka