Joanna, peeling myjący z kiwi

 Witajcie

  Chętnie sięgam po kosmetyki Joanny, aczkolwiek dostęp do ich produktów mam dość ograniczony. W moim mieście wyłącznie w jednej, małej drogerii (nie wliczając Rossmanna, chociaż nie ma tam zbyt dużego wyboru) mogę dostać kilka kosmetyków tej firmy. Dlatego cieszę się, że mam wręcz pod nosem Biedronkę, gdzie mogę za niższą cenę upolować często niedostępne stacjonarnie w moim mieście produkty. Tak oto stałam się posiadaczką peelingu myjącego, który ma na celu wygładzania skóry z serii Naturia. Zapraszam Was na jego recenzję.


Opis producenta:
 "Peeling myjący o owocowym zapachu doskonale wygładza i odświeża ciało. Specjalnie dobrana receptura zawiera nawilżający ekstrakt z kiwi oraz drobinki ścierające, które usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka."

Skład:
 "Aqua, Polyethylene, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Disodium Laureth-3, Sulfosuccinate Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Acrylates / C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Xanthan Gum, Triethanolamine, Polyquaternium-7, Coceth-7PPG-1-PEG-9 Lauryl Glycol Ether, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Actinidia Chinesis Fruit Extract, Propylene Glycol, Disodium EDTA, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Linalool, Synthetic Wax, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone, CI:19140, CI:42090, CI:77499."

Podstawowe informacje:
Firma: Joanna
Seria: Naturia 
Pojemność: 100 ml 
Cena: ok 5 zł
Dostępność: sklepy internetowe, drogerie stacjonarne, hipermarkety oraz markety
Wyprodukowano w Polsce

Moje odczucia:
Peeling mieści się w przezroczystym, giętkim, plastikowym opakowaniu. Dzięki małym wymiarom, w sam raz nadaję się na dłuższy wyjazd. Ja osobiście wolę większe opakowania (wyjątek stanowią właśnie wyjazdy), ponieważ lubię nacieszyć się danym produktem. O ile kosmetyk z początku bezproblemowo możemy zaaplikować na dłoń, to po zużyciu 2/3 buteleczki jego wydobycie zajmuję trochę czasu.

W peelingu zanurzone są czarne drobinki. Konsystencja jest w sam raz, dobrze rozprowadza się na skórze i nie spływa z dłoni.

Czym pachnie ten peeling? Z całą pewnością nie wyczuwam w nim kiwi. Woń nie jest drażniąca, można się z nią polubić. Kupiłam go jednak z myślą, że umilę sobie prysznic zapachem jednego z moich ulubionych owoców. No i klops. Zawiodłam się.

Produkt nie należy do najostrzejszych, zdecydowanie lepszy był peeling z serii Fruit Fantasy tej samej firmy. Gdyby miał większą pojemność mogłabym stosować go na co dzień zamiast żelu, ponieważ skóra była odświeżona i oczyszczona. Natomiast jeśli chodzi stricte o działanie peelingujące, potrzebuję czegoś innego, lepszego i efektywniejszego. Nie pozostawiał tłustego filmu. Wystarczył mi na 3 użycia.


Podsumowując: Jako peeling w moim przypadku się nie sprawdził, ponieważ podczas aplikowania na ciało prawie go nie czułam. Wypróbuję inne wersje zapachowe, ale stosować go będę jako żel myjący.

Udostępnij ten post

35 komentarzy :

  1. kiedyś używałam tych peelingów, ale już dawno nie sięgałam po nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kiedyś używałam peelingu z tej serii do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam gruszkę. Dzisiaj wykończyłam. Pachniał super, przynajmniej dla mnie :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam - gruszka pachnie najpiękniej z nich ale wolę zdecydowanie tutti frutti są o wiele lepsze i zapachu i działaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię te peelingi, aktualnie używam kiwi i truskawkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Peelingi te traktuję jako żele peelingujące bo faktycznie są słabymi zdzierkami. Odpowiadają mi natomiast ze względów zapachowych:))

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam za zapach ; )
    http://to-co-daje-szczescie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Te peelingi są w porządku, jeśli chodzi o stosowanie na ciało, na twarzy - u mnie się nie sprawdzają, z prostego powodu - zapychał mnie i mimo, że po użyciu skóra była przyjemna w dotyku to powodował u mnie nowe "niespodzianki" :( pozdrawiam + obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  9. Są w miarę ok na ciało, chociaż ja z reguły wolę ostrzejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam kilka i ten też, bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja właśnie weszłam w posiadanie tego peelingu, ale w większym opakowaniu. Zapach jest ok. Ścieranie też nie najgorsze. Ale co kto woli ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię te peelingi. Kiedyś miałam właśnie o zapachu kiwi a obecnie mam żurawinowy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś kupowałam je częściej,teraz przerzuciłam się na inne :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Używałam peelingów z Joanny ten z kiwi nie za bardzo przypadł mi do gustu ale truskawkowy pokochałam ( może dlatego, że mam obsesję na punkcie truskawek ;)?)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię te peelingi, fajnie pachną :) Zawsze mam jakiś w zapasie.
    Co do gumki, to już moja druga. Bardzo je lubię, bo nic nie robią z włosami, nic nie odstaje, nie kręci się. Poza tym nie ma tego metalowego łącznika, więc nie szarpie/ nie tnie włosów. Sprawdza się też w nocy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam wiele rodzajów tych peelingów używałam raczej do twarzy

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja również nie byłam zadowolona z ostrości tego peelingu, wolę mocniejsze zdzieraki

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię te peelingi chociaż faktycznie na końcu opakowania trzeba się namęczyć (ja zawsze rozcinam). Najładniejszy jaki miałam to gruszkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam go i zapach mi się podobał, ale raczej do niego nie wrócę, lubię zmieniać wersje zapachowe :D

    OdpowiedzUsuń
  20. uwielbiam wszystkie peelingi z tej serii a najbardziej gruszkowy <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię peelingi Joanny, ale kiwi nie przypadło mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja miałam pomarańczowy z tej serii, nie dość, że pięknie pachniał to okazał się bardzo wydajny. Ale ja nie używałam go dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię te peelingi :) Mają piękne zapachy i dobrze działają :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam peeling z tej serii tylko truskawkowy.Pięknie pachnie i skóra po nim jest mięciutka :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo lubię te żele peelingujące i stosuję je do zwykłego mycia w komplecie z gąbką lub rękawicami :) w takiej formie wystarcza mi na wiele, wiele użyć. Jestem zaskoczona, że Tobie tak szybko się skończył, ale chyba rzeczywiście używany jak zwykły żel, na dłoń, tak wyjdzie

    OdpowiedzUsuń
  26. jakoś nie przepadam za pilingami,ale ten mialam bo skusiło mnie kiwi i nie zawiódł mnie:) Obserwuję i liczę na rewanżyk. zapraszam na tatuażowy post:)!

    OdpowiedzUsuń
  27. miałam truskawkowy, pięknie pachniał, ale rzeczywiście słabo zdzierał

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam ten peeling, nawet o tym samym zapachu. Też pamiętam, że przestałam go kupować bo denerwowała mnie trudność z zużyciem ze względu na opakowanie. Gdyby nie to, to na wyjazdy bym go zabierała ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja obecnie używam zapachu żurawiny :) super pachnie, polecam także truskawkę. Mi odpowiada, chociaż lekko wysusza skórę. Co dziewczyna to inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ja bardzo je lubię :)
    czasami też używam ich na twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ostatnio miałam kawowy, ale nie powalił mnie niczym poza pięknym zapachem słodkiej kawy z mlekiem. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo lubię zapachy peelingów z Joanny:) ale nie są niestety moje ulubione peelingi:(

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam truskawkę :) Kiedyś używałam nagminnie, teraz mam inne, ale lubię do niego wracać.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz.

Pozdrawiam i zapraszam ponownie ;)

Kosmetyczna Maniaczkaa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka