Piękne paznokcie z terapią witaminową od Paese- czy aby na pewno?

Pamiętacie moje długie paznokcie, które uzyskałam dzięki odżywce Eveliene? Byłam z nich dumna i bardzo o nie dbałam, aż do momentu spontanicznego wyjścia na kręgle. Prawie wygrywałam mecz, aż poczułam ból na kciuku. Okazało się, że połamałam paznokieć, aż do krwi. Całą drogę powrotną psioczyłam, bo wiedziałam, że reszta pazurków będzie musiała zostać skrócona do minimum. Pierwsze dni były bardzo ciężkie- nie umiałam normalnie funkcjonować z tak krótkimi paznokciami, aż nagle przypomniałam sobie o terapii witaminowej, którą znalazłam w Paese Box'ie. Pomyślałam- tego w tym momencie potrzebuję.

 


Opis producenta:
 

Skład:
 

Podstawowe informacje:
Firma: Paese 
Pojemność: 9 ml 
Cena: ok 14-15 zł 
Dostępność: wyspy Paese, sklep internetowy Paese, drogerie internetowe
Wyprodukowano w Polsce


Moja opinia:
Produkt znajduję się w szklanym słoiczku. Całość umieszczona jest w kartoniku na którym znajdują się wszelkie informacje. Szkoda tylko, że producent nie napisał jak często powinno nakładać się odżywkę, bądź jak długo powinno stosować się terapię.

Pędzelek jest dość wąski (jak dla mnie), więc musiałam nim namachać, aby pokryć płytkę paznokcia. Konsystencja po otwarciu w sam raz: ani nie gęsta, ani nie jest lejąca. Po upływie dwóch miesięcy produkt zgęstniał i sprawiałby problemy w aplikacji. Zapach? Nie jest zbyt przyjemny, jak większość tego typu produktów.

Poruszę kwestię działania. Z samego początku chciałam wysławiać go pod niebiosa i pisać hymny pochwalne. Zauważyłam, że paznokcie zaczęły szybko rosnąć, wydawały się twarde. Wszystko było cacy, aż po upływie półtora miesiąca moje paznokcie, które wychodziły już za opuszek, łamały się, każdy po kolei. Stawały się słabsze i coraz bardziej przezroczyste. Zaczęła również martwić mnie płytka paznokcia- warstwa, którą pokryta jest płytka zaczęła odchodzić paseczkami (szkoda, że nie zrobiłam zdjęć, bo ciężko mi to opisać). Następujące objawy zmusiły mnie do odstawienia terapii. Przez pewien czas zrezygnowałam z malowania paznokci i spróbowania nowej odżywki- chciałam sprawdzić czy to wina terapii czy mojej diety. Po dwóch miesiącach oczekiwania mogę powiedzieć, że pazurki zaczęły rosnąc, nie były już przezroczyste, słabe, nie łamały się a przede wszystkich nic z nich nie schodziło.

Podsumowując: Zawiodłam się. Terapia zamiast pomóc moim paznokciom, pogorszyła ich stan. Obecnie mają się bardzo dobrze. Staram się wykonywać regularnie olejowanie oraz zaczęłam testować odżywkę firmy Joko.

Udostępnij ten post

28 komentarzy :

  1. uuu szkoda, lepiej nie ryzykować z nim, ja zostaje przy swojej odżywce z Eveline cały czas i się to u mnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dokładniej jaką stosujesz? Ja najchętniej sięgam po 8w1, bo jest dla mnie niezastąpiona. ;)

      Usuń
  2. Oj, szkoda, że ta terapia się nie sprawdziła :(. Moje paznokcie zawsze były słabe. Czasem mają lepszy, a czasem gorszy czas.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda że się nie sprawdziła. Nigdy nie miałam tej odżywki

    OdpowiedzUsuń
  4. o rety taki bubel? :( no szkoda

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że Cię zawiodła... Ja strasznie przejechałam się na Eveline, do dziś nie udało mi się doprowadzić paznokci do stanu sprzed jej użytkowania... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że wyrządziła Tobie taką krzywdę, bo u mnie 8w1 sprawdza się rewelacyjnie.

      Usuń
  6. Brzydal, do paznokci używam już kolejnej odżywki z Eveline 8w1 i jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda, że się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  8. szkoda,że taki bubel się okazał

    OdpowiedzUsuń
  9. też tak miałam z pewną odżywką, która zamiast pomóc, tylko zaszkodziła :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda. Ja od lat używam Eveline 8 w 1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie najgorsze jest to jak się kupuje coś z myślą że to pomoże nam a, później jest jeden wielki zawód. Dobrze że znalazłaś już dla siebie odpowiednią ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda,że się nie sprawdziła.Ja używam Eveline 8w1 i paznokcie twarde i długie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ajć...już wyobrażam sobie jak bolało. Ja też parę dni temu złamałam paznokcia. A tyle zapuszczałam :( Szkoda, że kuracja się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że produkt się nie sprawdził. Mi osobiście przydałoby się coś wzmacniającego do paznokci. Obecnie nakładam na nie czasami olej arganowy, ale często o tym zapominam :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Eveline 8 w 1 jest dobra, albo S.O.S dla łamliwych paznokci czy coś takiego. W większości takie preparaty niestety też pogarszają stan moich paznokci zamiast poprawić. Słyszałam, że bardzo dobre są odżywki z Nail tek? moja kosmetyczka o nich wspominała :) ale kosztują w granicach 30 zł niestety.

    OdpowiedzUsuń
  16. dobrze że się na nią nie skusiłam
    jak dla mnie najlepszą odżywką jest eveline 8w1, ale używa jej jako baza pod lakier a nie jak zaleca producent

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że jeszcze pogorszyła kondycję paznokci :( W takim razie będę jej unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze wiedzieć, że u Ciebie nie działa.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uuu... nieciekawie ;/ Na pewno się nie skuszę ;)
    Mi pomaga odżywka Eveline 8w1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi zdecydowanie służy odżywka z Eveline 8w1 :) Zastanawiałam się kiedyś nad Paese ale w Rossku była akurat promocja więc wybór padł na 8w1 i nie żałuję ani troche :)
    Szkoda, że odżywka Paese tylko przedłużyła Ci czas w odzyskaniu paznokci :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że terapia się nie sprawdziła...
    Sama wiem, jak ciężko znaleźć skuteczną odżywkę do paznokci...

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda, że sie nie sprawdziła. Ja w Paese Boxie też miałam jakaś odżywkę, chyba z jedwabiem, ale bez rewelacji.

    OdpowiedzUsuń
  23. Uuu... szkoda. Polecam eveline 8w1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja także jestem wierną fanką eveline i nie zamieniłabym jej na żadną inną :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz.

Pozdrawiam i zapraszam ponownie ;)

Kosmetyczna Maniaczkaa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka