Farmona │Tutti Frutti, mus do ciała Peach&Mango oraz Melon&Watermelon

Dziś mam dla Was pachnący wpis. W denku wakacyjnym pojawiły się dwa musy do ciała od firmy Farmona. Nie zdradzałam Wam wówczas wielu szczegółów dotyczących tych pielęgnacyjnych mazideł, ponieważ miałam zamiar poświęcić im osobny wpis. Oba musy dorwałam w Biedronce w dość atrakcyjnej cenie (ok 5 zł). Jeśli jesteście ciekawe mojej opinii, zapraszam do dalszej części posta. 


Opis producenta:
"Cudownie lekki mus do ciała o wyjątkowych właściwościach pielęgnacyjnych oraz pełnym słońca, słodkim zapachu brzoskwini i tropikalnego mango.
OSZAŁAMIAJĄCA RADOŚĆ ŻYCIA! TAK PACHNIE SZCZĘŚCIE!Słoneczna brzoskwinia, uprawiana od ponad 4000 lat, uznawana jest w Japonii za znak długowieczności, młodości i szczęścia.  Jej słodki i uwodzicielski aromat połączony z kuszącym zapachem mango, indyjskim symbolem miłości, wypełni radością na cały dzień. Dzięki zawartości afrykańskiego masła Karite głęboko nawilża, odżywia i ujędrnia, sprawiając że ciało staje się zachwycająco miękkie, delikatne i jedwabiście gładkie. Zawarte w musie ekstrakty z owoców noni zwiększają wydzielanie endorfin, pozwalając cieszyć się wspaniałym nastrojem i pełnią szczęścia."

"Cudownie lekki mus do ciała o wyjątkowych właściwościach pielęgnacyjnych oraz rześkim zapachu świeżego melona i dojrzałego arbuza.
SOCZYSTE ORZEŹWIENIE CIAŁA I ZMYSŁÓW! ZASMAKUJ OWOCOWEJ RADOŚCI!Arbuz to niezwykle soczysty i orzeźwiający owoc, uprawiany w odległych Indiach i mistycznych Chinach od niepamiętnych lat. W połączeniu z intrygująco słodkim zapachem melona tworzy doskonałą harmonię, przepełnia radością i przenosi myśli w kolorowy świat owocowej radości. Dzięki zawartości afrykańskiego masła karite głęboko nawilża, odżywia i ujędrnia, sprawiając że ciało staje się zachwycająco miękkie, delikatne i jedwabiście gładkie. Na długo pozostawia na skórze radośnie świeży, soczysty zapach, który pobudza i orzeźwia."
Skład:
Peach&Mango
Aqua (water), Ethylhexyl stearate, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Propylene glycol, Glyceryl stearate citrate, Paraffinum liquidum (mineral oil), Cetearyl alcohol, Glyceryl stearate, Butyrospermum parkii (shea) butter, Helianthus annuus (sunflower) seed oil, Parfum (fragrance), Panthenol, Morinda citrifolia (noni) fruit extract, Zingiber officinalis (ginger) root extract, Allantoin, Acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer, Xanthan gum, Disodium edta, Sodium hydroxide, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol, Bha, CI 19140, CI 16255.

Melon&Watermelon
Aqua (water), Ethylhexyl stearate, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Propylene glycol, Glyceryl stearate citrate, Paraffinum liquidum (mineral oil), Cetearyl alcohol, Glyceryl stearate, Parfum (fragrance), Butyrospermum parkii (shea) butter, Helianthus annuus (sunflower) seed oil, Panthenol, Morinda citrifolia (noni) fruit extract, Zingiber officinalis (ginger) root extract, Allantoin, Acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer, Xanthan gum, Disodium edta, Sodium hydroxide, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol, Bha, Benzyl benzoate, Limonene, CI 19140, CI 42090.

Podstawowe informacje:
Firma: Farmona
Pojemność: 275 ml
Cena: ok 12-13 zł
Dostępność: drogerie stacjonarne oraz internetowe
Wyprodukowano w Polsce

Moja opinia:
Musy zamknięte są w plastikowych, zabezpieczonych sreberkiem słoiczkach. Dla wielu osób taka forma opakowania jest bardzo dobrym rozwiązaniem i gwarantuję wydobycie produktu do samego końca. Ja jestem zwolenniczką wszelkiego rodzaju opakowań z pompkami- są bardziej higieniczne, łatwiej dozuję się dany preparat na dłoń oraz nic nie "wchodzi" pod paznokcie, jak to w przypadku słoiczków. Wracając na chwilę do sreberka, warto w sklepie odkręcić słoiczek i sprawdzić czy zabezpieczenie nie jest zerwane- zdarzyło mi się kupić kilka razy takie kosmetyki w Rossmannie. 

Tak jak wspomniałam w wakacyjnym denku, moim ulubieńcem w kwestii zapachu okazał się mus z brzoskwinia&mango.  Nie jest to zapach prosto zerwanych owoców, jednak pomimo tego jest ładny, słodki, przyjemny dla nosa, aż żal się zrobiło, gdy mazidło osiągnęło dno. Nawet moja młodsza siostra była ciekawa co tak ładnie pachnie. Warto także wspomnieć, że jeśli smarujemy nim co wieczór ciałko, wtedy pościel przejdzie zapachem musu. Inaczej jest z wersją melon&arbuz, która jak dla mnie okazała się wielkim niewypałem. Tego zapachu nie dałam rady znieść, a informacja "Soczysty i orzeźwiający aromat arbuza w połączeniu z intrygująco słodkim zapachem melona tworzy doskonałą harmonię, przepełnia radością i przenosi myśli w kolorowy świat owocowej radości. " troszkę mnie rozbawiła. Melon&arbuz swoim zapachem mnie męczył i z pewnością nie przepełniał radością. 

Konsystencja opisywanego produktu, nie przypomina mi typowego musu. Zanim zerwałam sreberko, myślałam, że konsystencja będzie podobna do musu owocowego w jogurtach Froop od Mullera, no cóż, jednak się troszkę rozczarowałam. Mus kojarzy mi się z czymś bardzo leciutkim, taką jakby pianką, która występuję właśnie w jogurtach. Po prostu przed zakupem inaczej sobie ją wyobrażałam. Mazidło dobrze się rozprowadza, nie bieli skóry i dobrze się wchłania.

A jak mus sprawowały się na mojej skórze? Okazał się całkiem przyjemny. Skóra była przez kilka godzin pachnąca, dobrze nawilżona, miękka w dotyku. Nie pozostawia na skórze klejącej warstewki, która potrafi być prawdziwym utrapieniem oraz nie wywołuje reakcji alergicznej Pomimo codziennego stosowania nie zauważyłam ujędrnienia, więc nie ma na co liczyć. Mazidełko przy codziennym stosowaniu wystarczyło mi na 2 tygodnie.

Podsumowując: Oba musy działają tak samo, czyli zadowalająco nawilżyły moją skórę i sprawiły, że była gładka w dotyku. Brzoskwinię&mango bardzo polubiłam i mogę Wam ją polecić. Nie wykluczam wypróbowania innych wariantów zapachowych, lecz do melona&arbuza więcej nie wrócę.

Udostępnij ten post

31 komentarzy :

  1. Opis i nazwa bardzo kuszą do zakupu. Szkoda, że nie mają typowej musowej konsystencji. Jednak chętnie bym je wypróbowała tym bardziej, że zapach utrzymuje się na skórze

    OdpowiedzUsuń
  2. Kusi mnie żeby wypróbować nawet. Będę miała na uwadze jak mi się mazidlo największe skończy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedawno zużyłam wersję 'Melon i arbuz' - zapach bardzo polubiłam i nie męczył mnie, chociaż na początku byłam zaskoczona jego intensywnością. Konsystencja w moim odczuciu była odpowiednia dla musu, trochę przypominała piankę. Dla mnie na lato okazał się świetnym kosmetykiem do ciała i jak piszesz nawilżenie było zadowalające, ale na zimę odpada.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ten brzoskwinia z mango :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mango pewnie pachnie super. Jeszcze nie miałam tych musów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam peeling o zapachu mango i rewelacja. Bardzo lubię kosmetyki Farmona.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  7. chętnie wypróbuję lubię owocowe kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie egzotyczne, owocowe zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki jogurt bardziej to przypomina a nie mus faktycznie :d musze to Twoje cudowne mango wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wersję brzoskwinia i mango chętnie wypróbuję :) Kuszą te musy niesamowicie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam masło z tej serii, pachnie obłędnie;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też nie miałam żadnego z nich.

    OdpowiedzUsuń
  13. a na mnie arbuzowy właśnie czeka :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Wydają się ciekawe, ale składy bardzo słabe :/

    OdpowiedzUsuń
  15. kusisz tą brzoskwinką :D ja kiedyś z tutti frutti miałam masło liczi&rambutan, super pachniało :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam arbuza. Z całą moją miłością do tego owocu zapach był dla mnie nie do przejścia...

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam brzoskwiniowy peeling z tej serii i go uwielbiam. Tych musów jeszcze nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  18. Aż narobiłaś mi ochoty na taki mus do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Już nie raz miałam je zamiar kupić, ale później jakoś moje plany się zmieniały

    OdpowiedzUsuń
  20. na razie się na nie nie natknęłam,ale może kupię

    OdpowiedzUsuń
  21. mmm, brzoskwinia i mango brzmi smakowicie :) używałam dotąd jedynie peelingu z tej serii i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo kuszą mnie te kosmetyki, głównie ze względu na zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam zapachy Farmony ;)
    Mango uwielbiam, mam olejek do kąpieli.

    OdpowiedzUsuń
  24. mam melona i już ubolewam bo się kończy ;(

    OdpowiedzUsuń
  25. takie przecietniaki,ale jak mowisz ze za 5zl kupilas to jeszcze sie oplacalo

    OdpowiedzUsuń
  26. Niestety parafiny w kosmetykach zaakceptować nie mogę...

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam ten brzoskwiniowy, bardzo go lubiłam i też trochę żałowałam jak się skończył :)

    OdpowiedzUsuń
  28. uwielbiam te produkty

    ___________________
    a u mnie?
    MacDonald Chips w stylizacji

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz.

Pozdrawiam i zapraszam ponownie ;)

Kosmetyczna Maniaczkaa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka