Dawka nowości │październik '14

Nazbierało się w październiku kilka drobnych nowości. W przeciągu ubiegłego miesiąca nie skłaniałam się w kierunku kolorówki, ponieważ w głównej mierzę liczę na jakąś wielką promocję w Rossmannie. Wówczas pokuszę się na kilka lakierów Wibo oraz uzupełnię tuszowe braki. Chciałabym także kupić szminkę w bordowym kolorze (o ile w Rossmannie taką znajdę), ponieważ w ostatnim czasie, ciemne usta bardzo mi się podobają. Czy coś więcej kupię? Tego nie wiem, będzie to raczej spontaniczna decyzja. Koniec mojego ględzenia, zapraszam Was na październikowe nowości.

Do Rossmanna udałam się z zamiarem zakupu podwójnych lakierów od Wibo, lecz szczęście mi nie dopisało. W moim Rossie nowości pojawiają się z opóźnieniem. Nie chcąc wyjść z pustymi rękoma, zdecydowałam się na cztery żele marki Isana (2,49 zł/szt), w tym jeden limitowany. Niska cena, więc mogłam sobie pozwolić. Na promocji (3,99 zł) znalazłam balsam po goleniu Isana, dlatego wpadł również do koszyka. Jestem ciekawa jak się sprawdzi. Smarowidła do ciała znajdowały się wraz z kilkoma innymi produktami na półce z wyprzedażą. Jest to mój obowiązkowy punkt, o który zahaczam podczas zakupów w Rossmannie- zawsze można znaleźć coś fajnego w niższej cenie. Oba produkty nie kosztowały wiele: Soraya (6,49 zł) a Perfecta (6,89 zł). Nie miałam okazji ich wcześniej używać, dlatego długo nie zastanawiałam się nad zakupem.

Kilka lat temu dość często zaglądałam do sklepów typu "Wszystko za 5 zł". Przez około 4-5 lat moja noga w nich nie powstała, ponieważ ceny często było kosmiczne. Jednak podczas zakupów odwiedziłam tego typu sklepik i pozytywnie się zaskoczyłam. Nie dość, że został ładnie wyremontowany, nie było przepychu oraz nie śmierdziało chińszczyzną, to można kupić kilka kosmetyków za niskie ceny. Ja wybrałam krem chłodzący do modelowania ciała oraz krem na noc, firmy Lirene (4.99 zł/szt). Oprócz powyższych produktów znalazły się tam kremy AA, Lirene do twarzy, kremy do rąk z Bielendy, Eveline, balsamy do ciała czy też produkty firmy Virtual lub Lemax. Znalazły się tam również kosmetyki z bardzo niskiej półki, lecz to typowe dla tego typu sklepów. 

I na samym końcu Biedronka. Informowałam Was na Instagramie o wyprzedażach. Nie będę Wam pokazywać jakie szczoteczki czy też pasty do zębów zakupiłam, bo kogo to obchodzi. Za 5 zł kupiłam krem pod oczy firmy Eveline, krem do stóp firmy Neutrogena oraz puder BeBeauty, na który się czaiłam od dawna. Natomiast lakier BeBeauty oraz algi, które gdzieś się zapodziały, dorwałam zaledwie za 3 zł.  

Jak wyglądają Wasze październikowe zdobycze? ;)

Udostępnij ten post

24 komentarze :

  1. U mnie przecen w Biedronce brak, zazdroszczę kremu Neutrogeny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje zakupy w październiku są dość mizerne, a obfitują głównie w lakiery :) Lakier z Bebeauty mam w innym kolorze i trwałość wynosi u mnie kilka godzin :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, weź mnie nie strasz. Kolorek bardzo mi się podoba, mam nadzieję, że na moich pazurkach wytrzyma troszkę dłużej. ;)

      Usuń
  3. U mnie w Biedronce tylko zgliszcza po wyprzedażach kosmetycznych - nie ma już nic ciekawego :( zazdroszczę takich sklepików po 5 zł gdzie można znaleźć kosmetyki do pielęgnacji. U mnie jeśli jest taki sklep to tylko kolorówka niewiadomego pochodzenia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam troszkę w szoku. W głównej mierze, w tego typu sklepach spotykam się z kolorówką również niewiadomego pochodzenia, którą szczerze bałabym się na twarz nałożyć. Kiedyś siostra kupiła w chińskim sklepie lakier, który prawie wypalił jej płytkę paznokcia. Jednak wracając to kosmetyków, które znalazłam w tym sklepie. Z początku myślałam,że to może jakieś podróbki lub też kosmetyki mają krótki termin ważności. Jednak sprawdziłam i wszystko okazało się w porządku. ;)

      Usuń
  4. Moja Biedronka jest tak oblegana, że nawet nie ma konieczności robienia wyprzedaży :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takich momentach cieszę się, że mieszkam w mniejszej miejscowości. ;)

      Usuń
  5. Sporo Isany, ja się zastanawiałam nad tym limitowanym żelem

    OdpowiedzUsuń
  6. nowości bardzo mi się podobają,zaszalałaś z Isaną ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ostatnio w 1001 drobiazgów widziałam kosmetyki Lirene:-)
    Żele Isana też kupuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Żele isana uwielbiam. Ostatnio ten gruszkowo melonowy zdobył moje serce ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja póki co niewiele kupiłam :) mam spore zapasy i musze sie z nimi wyrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie niestety nic ciekawego nie znalazłam na biedronkowych wyprzedażach, chyba wszystko było wcześniej wykupione :p

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne nowości :) Jestem ciekawa jak się sprawdzi puder z Bebeauty :) Niedawno będąc na zakupach już miałam go w koszyku, ale jednak odłożyłam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mnie kusił ten puder HD, ale niestety u mnie go już nie ma ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Sporo nowości. Mam ten żel z Isany - marakuja i kokos. Całkiem przyjemny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Spory zapas żeli pod prysznic.

    OdpowiedzUsuń
  15. Peeling Lirene jest super według mnie :) Sporo Isany.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja to juź nie pamiętam co kupiłam, bo nie zapisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Trochę Ci wpadło w tym miesiącu ;)) Ja akurat dałam sobie spokój z pielęgnacją, bo mam takie zapasy, że glowa mała:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię limitowane edycje Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie miałam żadnego z tych produktów

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo podoba mi się kolor lakieru :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz.

Pozdrawiam i zapraszam ponownie ;)

Kosmetyczna Maniaczkaa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka