Znani i lubiani

Dzisiejszy post poświęcę produktom, które są znane i lubiane przez większość blogosfery, jednak dla mojej osoby są zupełnie nie trafione. Na ich zakup zdecydowałam się z czystej ciekawości, ponieważ w opakowaniu wydawały się bardzo kuszące lub też pod wpływem wielu pozytywnych opinii, które krążą w internecie. Zapraszam do dalszej części.


Pierwszą pozycją są lakiery znanej Wam firmy Miss Sporty z cyklu Clubbing Colours. Wybór kolorków całkiem pokaźny, każdy znajdzie odcień odpowiedni dla siebie, a przy tym cena bardzo przystępna: 6,99 zł za 7 ml. Z dostępnością nie ma większych problemów: możemy je spotkać w drogeriach internetowych, stacjonarnych np. Rossmann lub Dayli oraz markecie Polo. Za co tak nie lubię tych lakierów? W posiadaniu miałam 3 buteleczki: piękny fiolet, czerń i róż. Każdy z nich bardzo długo wysychał nawet przy pierwszej warstwie- nie wspominając o drugiej, co było prawdziwym utrapieniem. Trwałość pozostawiała wiele do życzenia- szybko odpryskiwał, czasami nie dożył dnia kolejnego. Wszystkie 3 buteleczki, pomimo szczelnego przechowywania w zaciemnionym miejscu szybko zgęstniały, co zdyskwalifikowało je do dalszego użytkowania i wylądowały w koszu. Jestem na nie.


Moje pierwsze kreski nauczyłam się wykonywać eyelinerem w płynie od firmy Eveline, jednak nie był to mój pierwszy produkt do kresek. Wcześniej zakupiłam eyeliner marki Wibo, którego tak wiele osób zachwala, a ja nie potrafię zrozumieć dlaczego. Po pierwsze pędzelek nie dla mnie- długi, łatwo wyginający się i cienki. Bardzo szybko się rozwarstwił i weź tu coś namaluj. Próbowałam polubić się z aplikatorem wielokrotnie, lecz to nic nie dało. W czerni brakowało mi głębi, nie wspominając o tym, że tym pędzelkiem nie udało mi się wykonać jednym, płynnym ruchem w miarę fajnej kreski i musiałam kilkakrotnie powtarzać ( pędzelek wyginał się na różne strony i paćkał powiekę). W kwestii trwałości niczym się nie wyróżniał, mogę wręcz uznać, że dla mnie był bardzo słaby i w krótkim czasie znikał, a gdy tylko popadał deszcz wyglądałam jak panda. Jedynym plusem jest bardzo niska cena i dobra dostępność. Dla mnie z eyelinerami Wibo oraz Lovely ciężko się współpracuję, dlatego nie zagoszczą w mojej kosmetyczce. 

Na koniec pozostawiłam lubiane Eliksiry od Wibo. Niedawno stare zostały wyprzedane, lecz powróciły w nowym, odmienionym opakowaniu oraz nową nazwą (nowy wizerunek oceniam na plus, bo stare opakowanie było tandetne i odpychające). Z początku miałam chrapkę na te nowości, lecz gdy tylko dowiedziałam się, że niczym się nie różnią od starej wersji odpuściłam. Tak, tak nie jestem fanką tych mazideł. Co z tego, że kolorki są ekstra, a cena zachęca do zakupu, jak działanie wcale mnie nie zadowala. Mam w posiadaniu kolor czerwony, czyli 08. Po pierwsze pomadka zaaplikowana na usta przypomina mi barwiący błyszczyk- jest półprzezroczysta, nie ma ekstra pigmentacji, która przekłada się na dobre krycie, na które liczyłam, gdy wrzucałam pomadkę do koszyka (wówczas nie sprawdzałam opinii w internecie). Po drugie lubi się rozmazywać i rozchodzić na boki, co wygląda bardzo nieestetycznie, w szczególności przy wybranym przeze mnie kolorze. Po trzecie jest nietrwała- musiałam ją co 30 minut poprawiać, żeby pozostała na ustach. Czy nawilża? Niczego takiego nie zauważyłam. Gdy pójdzie do kosza nie będę za nią wcale płakać.

Zdaję sobie sprawę, że te przedstawione produkty są przez większość z Was lubiane, dobrze się w Waszym przypadku sprawdzają i szanuję Wasze zdanie na ich temat. Nie zawsze kosmetyk, z którego zadowolona jest większość blogosfery, będzie odpowiadał Twoim oczekiwaniom. Wiadomo, każdy ma inne predyspozycję oraz oczekiwania, dlatego wyraziłam swoją szczerą opinię na ich temat.

Udostępnij ten post

29 komentarzy :

  1. eyeliner z Wibo od lat jest moim ulubionym jeśli chodzi o tą formę aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię pomadkę Wibo i ich eyeliner. Kupuję go niezmiennie od kilku lat i lepszego nie szukam, to mój KWC :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie byłam zadowolona z eyelinera Wibo :( Pędzelek się wyginał, brudził powiekę. U mnie jeszcze ten eyeliner tak długo wysychał, że nie miałam do niego cierpliwości. Po 5 minutach nadal się rozmazywał :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Tutaj znam lakiery z miss sporty ale akurat nie z tej serii clubbing tylko z long lasting i oh my gem moje najnowsze cacko i akurat mnie przypadły do gustu nie dzieje się z nimi nic złego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam eyeliner Wibo, nie zamienię go na inny

    OdpowiedzUsuń
  6. Lakierów jeszcze nie miałam, ale eyeliner i pomadki Wibo bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Potwierdzam, że lakiery z Miss Sporty bardzo szybko gęstnieją w buteleczkach i po jakimś czasie możemy zrobić sobie jedynie gluty na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. akurat te co przedstawiłaś nie miałam i nie mogę się o nich wypowiedzieć, ale wiem jak widziałam te Eliksiry Wibo w drogerii, to w opakowaniu nie wyglądały zbyt zachęcajaco

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja eyelinerów nie używam więc mimo wielu poleceń nie skusiłam się ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Te nowe Eliksiry od Wibo to podobno już nie te same produkty. Firma niby coś namieszała ze składem i teraz są jeszcze mniej trwałe i napigmentowanie niż poprzednia wersja.
    W ogóle wszystkie trzy kosmetyki, o których tu napisałaś, u mnie nie zdały egzaminu - mam te lakiery z Miss Sporty i nie jestem zachwycona. Kiedyś też bodajże wpadł mi w ręce eyeliner z Wibo i pamiętam, że piekielnie się rozmazywał.
    Hak widać znane i lubiane "hity" nie muszą się u wszystkich sprawdzać. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. akurat nie miałam,więc się nie wypowiem

    OdpowiedzUsuń
  12. Dostałam nową wersję szminki Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja dla odmiany nie znam tych produktów :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ja nie miałam żadnych pomadek z Wibo i właśnie widziałam, że się wyprzedały. Fajnie, że te nowe są takie same, bo to oznacza, że jeszcze będę miała okazję je kiedyś przetestować - a nóż u mnie się sprawdzą ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lakiery Miss Sporty nigdy do mnie nie trafiały, a eyelinera i pomadek z WIBO nie znam, ale bardzo podobają mi się lakiery do paznokci z WIBO :) Niezła trwałość za niewielką cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. a ja lubię te lakiery z Miss Sporty ;) co prawda nie przebiją Wibo ale są całkiem spoko ;)
    dziękuję za odwiedziny i zapraszam częściej ;) równiez obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja lubię ten liner...bynajmniej służył mi dopóki nie przerzuciłam się na te żelowe:)
    lakiery miss sporty wg mnie również są okej:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szczerze, to nie używałam żadnego z tych kosmetyków , o których piszesz. Ale zgadzam się z Tobą - każdy z nas jest inny i każda skóra ma inne potrzeby.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też się zawiodłam na pomadkach z Wibo - nie dość, że paskudne opakowania, to i zapach bez szału, podobnie trwałość, to rozmazywanie się, w końcu - same kolory - zupełnie nie dla mnie :/ (próbowałam kilka i w każdym miałam wrażenie, że wyglądam jak różowy prosiak). Swoją drogą, świetny pomysł na post - muszę też tego typu zestawienie popełnić ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie również te lakiery się nie sprawdziły :/ strata kasy na nie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niestety lakiery MS kompletnie się u mnie nie sprawdziły. Miałam 2 kolory, które okropnie mnie rozczarowały. Jedne z gorszych lakierów jakie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam eyeliner z Wibo i byłam z niego bardzo zadowolona. :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię lakiery Miss Sporty :) U mnie się sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja miałam tylko lakiery z Miss Sporty ale jakoś mnie nie urzekły, zawsze wolę kupić jakieś inne :)

    OdpowiedzUsuń
  25. eliksirów z wibo już chyba nie dorwę stacjonarnie nigdzie teraz :( a szkoda bo szczególnie 01 przypadł mi do gustu

    Chcę Cię zaprosić na rozdanie czekające na moim blogu, sama wybierasz kosmetyczną nagrodę . Wystarczy że zaobserwujesz blog i gotowe :)Zachęcam do wzięcia udziału

    http://aaangelllaaa.blogspot.com/2014/12/r-o-z-d-n-i-e-2-tak-jak-obiecaam-przy.html

    OdpowiedzUsuń
  26. na początku też nie lubiłam lakierów z Miss Sporty, bo trafił mi się jeden felerny egzemplarz i na jakiś czas zraziłam się ;) jednak po zakupie innego odcienia moje zdanie się zmieniło ;) co do eyelinera - to u mnie sprawdza się dobrze :) eliksirów z Wibo nie miałam :D i chyba całe szczęście, nie kuszą mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. Znam tylko eyliner Wibo i też uważam, że ten pędzelek jest mega niepraktyczny.

    OdpowiedzUsuń
  28. Eliksiry mam 3 i nie są najgorsze dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz.

Pozdrawiam i zapraszam ponownie ;)

Kosmetyczna Maniaczkaa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka