BingoSpa, arganowy krem pod prysznic z brzoskwinią

Jak minął Wam dzień? U mnie w ciągu ostatnich kilku dni kiepsko, chociaż pociesza mnie fakt, iż pogoda jest z dnia na dzień lepsza. Dość dużo rodzinnych problemów nam się nagromadziło i żeby je rozwiązać potrzebujemy bardzo dużo siły i cierpliwości, więc trzymajcie kciuki. Pomimo późnej pory przygotowałam dla Was post o jednym z trzech produktów otrzymanych w ramach współpracy z firmą BingoSpa. Mowa o arganowym kremie pod prysznic z brzoskwinią. Jak wypadł? O tym przekonacie się w dalszej części dzisiejszego wpisy.


"Arganowy krem pod prysznic z brzoskwinią BingoSpa
to kompleksowa pielęgnacja, nawilżenie i oczyszczenie skóry. Arganowy krem BingoSpa sprawi, że skóra staje się pełna energii i blasku, a zapach  soczystych brzoskwiń wprawi Cię w pogodny nastrój.
Olejek arganowy zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminę E i kompleks tokoferoli. Chroni skórę przed szkodliwym wpływem środowiska, regeneruje i wzmacnia barierę hydrolipidową skóry, nawilża, odżywia oraz wspomaga odnowę komórkową skóry.
Idealny dla Ciebie, idealny dla Niego."


 Krem pod prysznic znajduję się w podłużnej, plastikowej butelce. Dzięki przezroczystemu opakowaniu możemy kontrolować ubytek płynu. Na butelce odnajdziemy najistotniejsze informację, bez zbędnego bajkopisarstwa. Zamknięcie na "klik"- typowe dla tego typu produktów, jest łatwe do otwarcia, nawet przy użyciu mokrych rąk.


 Posiada kremową konsystencję- nie jest ani za gęsty, ani za rzadki. Nie przelewa się między palcami, ani nie spływa z gąbki. Muszę przyznać, że pieni się średnio- nie jest źle, ale są żele dające większą pianę. Krem ma ładną, pomarańczową barwę, natomiast zapach bardzo mi się spodobał. Jest typowo brzoskwiniowy, orzeźwiający i miły dla mojego noska. Niestety jest jeden mały minus- na ciele utrzymuję się bardzo krótko, nad czym ubolewam. 


 Krem pod prysznic spełnia podstawową funkcję- oczyszcza skórę ze wszelkich zanieczyszczeń. Nie ma właściwości nawilżających, ale tego nie wymagam (od tego mam balsamy i masła). Najważniejsze, że nie wysuszył skóry, w tym łydek, które są moją największą zmorą i po użyciu niektórych żeli (w tym avonowskich) są wysuszone na wiór.


Cena za 300 ml wynosi 7,50 zł. 
Do kupienia w sklepie firmowym BingoSpa.


Fakt, iż otrzymałam ten produkt za darmo, nie miał wpływu na moją opinią.

Udostępnij ten post

14 komentarzy :

  1. Żele bingospa czekają u mnie na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupiłabym dla samego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam brzoskwinię, na pewno bym go polubiła. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyjemny:) szkoda z tym zapachem, że ulatnia się szybko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda tylko, że na skórze zapachy zostają tak krótko :(
    Produkt prezentuje się dość ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cena bardzo przystępna, widzę, że działanie też ok. Może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kilka ich żeli i nie polubiliśmy się ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam jakieś same traumatyczne doświadczenia z tą marką. na razie omijam ich kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam inne warianty i nie byłam zadowolona..

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie bym sie skusiła na ten krem pod prysznic :)

    Trzymam kciuki za Ciebie, żebyś miała dużo siły na pozytywne rozwiązanie problemów :*

    OdpowiedzUsuń
  11. wachalam ten zel i naprawde zapach super. obecnie mam w zapasie 11 zeli pod prysznic, wiec narazie sie nie skusze)))

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz.

Pozdrawiam i zapraszam ponownie ;)

Kosmetyczna Maniaczkaa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka