BingoSpa, maska do włosów, masło Shea (karite) i pięć alg

W ciągu ostatnich 4 dni pokazałam Wam dwa produkty otrzymane do testów od firmy BingoSpa. Dziś przyszedł czas na podzielenie się opinię o ostatnim już kosmetyku, mianowicie masce do włosów, która zawiera masło Shea oraz kompleks pięciu alg. 

"Maska BingoSpa do włosów zawiera masło Shea (karite) i botaniczny kompleks pięciu alg: Ascophyllum, Spiruliny, Laminarii, Morszczynu i Nori. 


Masło Shea charakteryzuje się wysoka zawartością kwasów tłuszczowych (oleinowy, stearynowy, linoleinowy) oraz znaczną ilością frakcji niezmydlających się co stanowi o wysokiej wartości masła Shea jako czynnika nawilżającego i podtrzymujacego elastyczność wlosów. Regeneruje włókno włosa, odbudowuje ich strukturę od cebulek po same końce i wygładza ich powierzchnie, nadając im niezwykły połysk.

Algi morskie dzięki zawartym w nich solom mineralnym, z których najważniejszą jest jod, wzmagają metabolizm i wzrost wymiany osmotycznej, co powoduje eliminację nadmiaru wody z tkanek oraz redukcję złogów tłuszczowych. Składniki organiczne -  kwas alginowy, fukoidyna i laminaryna - zwiększają elastyczność skóry i działają przeciwzapalnie."

 Maskę otrzymujemy w estetycznym, okrągłym, plastikowym słoiku o pojemności 500 ml. Na opakowaniu producent zawarł najważniejsze informację, czyli skład oraz sposób użycia. Pod zakrętką znajduję się dodatkowe wieczko, które zabezpiecza przed przypadkowym wylaniem.


 Zapach maski jest nieco mydlany i nie każdemu może przypaść do gustu- mi on wcale nie przeszkadza. Na włosach woń jest mniej wyczuwalny, aniżeli w opakowaniu. Konsystencja przypomina mi nieco niezastygnięty budyń- jest dość gęsta, lecz nie zbita- przy aplikacji nie przecieka między palcami. Niewielka ilość wystarczy do pokrycia włosów, dzięki czemu maska jest naprawdę wydajna.


 Przejdźmy teraz do efektów. Z początku trzymałam się zaleceń producenta. Pewnego dnia przez przypadek przetrzymałam ją na włosach troszkę dłużej  (20 minut) i był to dla mnie strzał w dziesiątkę. Z moimi średnioporowatymi włosami maska świetnie współpracuję. Włosy są błyszczące, mięciutkie oraz idealnie wygładzone. Świetnie się rozczesują i nie puszą. Z nawilżenia jestem zadowolona, chociaż nie jest ono dogłębne. Sądzę, że dla kobietek z bardzo zniszczonymi/suchymi włosami, maska będzie zbyt słaba. Nie zaobserwowałam obciążenia, chociaż zdarzyło się nałożyć ją na skórę głowy. 


Cena za 500 ml maski wynosi 12,50 zł.

Do kupienia w sklepie firmowym BingoSpa.



Fakt, iż otrzymałam ten produkt za darmo, nie miał wpływu na moją opinią.

Udostępnij ten post

9 komentarzy :

  1. Witam! Zachęcam Cię do udziału w konkursie, w którym można wygrać bardzo duży zestaw kosmetyków! Aby wziąć udział w losowaniu wystarczy prawidłowo wypełnić formularz rejestracyjny na stronie: http://tnij.at/43402

    OdpowiedzUsuń
  2. jakoś jeszcze nigdy nie próbowałam maski z bongospa, a za taką cenę to warto sobie przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda nieźle. Możnaby wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno ją kiedyś wypróbuję, jak tylko skończę moje zapasy. =)

    OdpowiedzUsuń
  5. z bingo spa jeszcze nic nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja jakoś nie bardzo lubię się z BingoSpa...

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz.

Pozdrawiam i zapraszam ponownie ;)

Kosmetyczna Maniaczkaa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka