Lumpeksowe łupy │część 1

 Mój stosunek do zakupów w ciucholandach w przeciągu kilku lat zmienił się diametralnie. Jeszcze 6-8 lat temu zapierałam się nogami i rękoma przed przekroczeniem progu, a noszenie ubrań było dla mnie obciachem.  W czasach licealnych stosunek do tego typu sklepów się zmienił. Zaczęłam do nich zaglądać najpierw raz na miesiąc, potem częściej. Na dzień dzisiejszy jestem uzależniona od szmateksów i mogę śmiało stwierdzić, że większość moich ubrań pochodzi właśnie z tego typu sklepów, natomiast do sieciówek zaglądam bardzo rzadko i dobrze mi z tym. 

 W okolicy w której mieszkam jest 5 większych ciucholandów, lecz do 3 zaglądam regularnie i są one moimi ulubionymi. Nie należą do obskórnych, małych klitek, a ekspedientki nie łypią na klientów podejrzliwym okiem, dlatego dobrze się w nich czuję. Sporadycznie odwiedzam second hand w dzień dostawy- za duże tłumy, a o kolejkach do przymierzalni nie wspomnę. Wolę wybierać terminy w których cena wynosi 10/25 zł/kg, a nawet 1 zł/szt w zależności od lumpeksu ( u mnie w mieście królują głównie ciucholandy, w których towar sprzedawany jest na wagę- maxymalna cena wynosi 60 zł ). Dzisiaj pokaże Wam kilka ciuszków, które udało wyszperać podczas łowów. Zaznaczam, że wszelkie plamki są winą aparatu.

Sukienka AX Paris- koszt niecałe 10 zł (nowa).


Sukienka French Connection- koszt 12 zł z groszami

Sukienka H&M- koszt ok 4 zł


 Sukienka Red Herring- koszt ok 8 zł

Spódniczka New Look- koszt niecałe 3 zł

Torebka Atmosphere- 3 zł

Bluzeczka F&F- koszt niecałe 1 zł

Bokserka River Island- koszt ok 1,50 zł

Bokserka H&M- koszt niecałe 1 zł


Czarne body New Look- koszt niecałe 1 zł


I na samym końcu mój ostatni zakup, z którego jestem bardzo zadowolona. Parka Falmer z mięciuteńkim futrzakiem- koszt 20 zł z groszami.

Ciekawi mnie jak wygląda Wasz stosunek do ciuchów z second handów. Często wybieracie się na polowania, czy może wręcz przeciwnie- Wasza noga nigdy tam nie postanie? 

Udostępnij ten post

30 komentarzy :

  1. Ja lubię szperać, ale spódniczka ekstra.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wooow ! Rzeczy są cudowne! Ja ostatnio po obejrzeniu swojej szafy stwierdzilam, ze 3/4 rzeczy pochodzi z sh :). Nie wstydze sie tego! Dzieki sh wiem, ze nikt nie bedzie mial takiego samego ciucha jak ja :) U siebie na blogu tez musze zrobic taki post :) Własnie jutro wybieram sie do sh :) Mysle ze bedzie co pokazywac :) ps. Super blog ! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze kilka lat temu też miałam takie podejście, że to sklep nie dlamnie. Pamiętam zresztą ten dziwny zapach panujący w szmateksach. W tej chwili nie unikam ich, ale przyznam szczerze, że brak mi cierpliwości do szperania w takich sklepach no i umiejetności wyszukiwania tych perełek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odwiedzam,kupuję i lubię,można trafić na perełki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie odwiedzam takich miejsc, nie mam daru do szperania i wyszukiwania:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne rzeczy :) u mnie w pobliżu niestety same małe klitki, w których za dużo fajnych rzeczy nie ma do wyboru a się cenią ...

    OdpowiedzUsuń
  7. ja raz w tygodniu na pewno jestem w lumpeksie.. uwielbiam szukać perełek :) piękna spódniczka z new look'a a cena jeszcze piękniejsza :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, świetne łupy :) Ja jakoś nie mam talentu do takich zakupów, a szkoda bo można dorwać naprawdę fajne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam sh, mam 90% szafy z nich :) Torebka Atmo jest przecudowna

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne łupy i jakie tanie, a parka rewelacyjna ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne zdobycze :) Też ostatnio upolowałam parę fajnych ubrań na ciuchach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. zazdroszczę! ja nie umiem szperać w ciucholandach :/ jeszcze nigdy nic nie kupiłam
    Malinowe Ciasteczka

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam ciucholandy, ale już wieki nie byłam, bo czasu mi wciąż brakuje.
    Bardzo podobają mi się Twoje zdobycze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. dawno nie byłam, ale niedługo zaszaleję :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow super ciuszki :) U mnie w miasteczku są niestety tylko takie małe i "zapyziałe" szmateksy i do nich nie chodzę. Natomiast gdy jadę na urlop to najchętniej zaprałabym ze sobą kilka pustych walizek bo wtedy zawsze coś wynajdę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. pasiaki i chabrowa sukienka są super

    OdpowiedzUsuń
  17. ostatnio rzadko bywam w ciucholandach, ale generalnie lubie tam zagladac! no i bluzka z F&F jest mega jak i kobaltowa sukienka!

    OdpowiedzUsuń
  18. Odwiedzam głownie w celach zakupowych dla dziecka
    Trafiają się nówki za grosze ze sklepów C&A i Primark
    Sama czasami też upoluję coś ciekawego dla siebie

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetne łupyy:) Ja ostatnio rzadko zaglądam do SH, bo nie mam czasu ale kiedyś bywałam prawie codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne zdobycze! Jest czego pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Same wspaniałe rzeczy upolowałaś :) Ja ostatnio nie mam czasu na zakupy w lumpeksach a szkoda bo zawsze można tam wiele ciekawych ciuszków upolować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ekstra łupy kochana :) Ja sama uwielbiam sh, szczególnie że często można znaleźć coś naprawdę fajnego w małych pieniądzach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajne rzeczy udało ci się złowić! U mnie nie ma porządnych ciucholandów, ale pamiętam, że gdy jeszcze mieszkałam w Krakowie, czasem udało mi się coś fajnego kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Płaszczyk obłędny :) Bardzo podoba mi się też body.

    OdpowiedzUsuń
  25. świetne ciuszki znalazłaś :) Lubię chodzić do sh i sobie tam poszperać :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Sukienkowy wysyp :) Piękne są!

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz.

Pozdrawiam i zapraszam ponownie ;)

Kosmetyczna Maniaczkaa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka