Bebeauty, Choco Late, kremowy żel pod prysznic

W ten pochmurny, deszczowy i bardzo zimny wieczór podzielę się z Wami opinią o żelu pod prysznic Bebeauty Choco Late. Opisywana wersja żelu nie jest obecnie dostępna w sprzedaży, ale na biedronkowych półkach goszczą inne, owocowe warianty zapachowe. 


Żel otrzymujemy w wielgachnej, plastikowej i nieprzezroczystej butli o pojemności 750 ml. Ogromnym plusem jest pompeczka, ponieważ nie wyobrażam sobie takiego giganta odkręcać/zakręcać mokrymi dłońmi.


Posiada kremową, dość gęstą konsystencję, dlatego jest bardzo wydajny. Do umycia całego ciała potrzebowałam 3-4 "porcji", które aplikowałam na myjkę, a następnie rozprowadzałam na ciele. Nie pieni się spektakularnie i co gorsze jestem rozczarowana zapachem. Czytałam sporo opinii, w których dziewczyny twierdziły, że jest nieziemski, iście czekoladowy i taki do schrupania (jestem ogromną fanką czekolady), dlatego tak nakręciłam się na jego zakup. Po kilku użyciach uważam, że niczym szczególnym się nie wyróżnia. Przyznam, że liczyłam na coś lepszego.


Przejdę teraz do kwestii działania. Żel spełnia swoją podstawową funkcję, czyli oczyszcza z zanieczyszczeń. Niektóre kosmetyki pod prysznic potrafią porządnie przesuszyć moją skórę, dlatego po kąpieli koniecznie muszę zaaplikować porządna dawkę balsamu. Powyższy żel również mogę zaliczyć do tego niezacnego grona, dlatego odstawiłam go i sporadycznie zużywam do płukania swetrów. Z pewnością przyczyną jest moja sucha skóra, ale muszę przyznać, że od dawna nie miałam tak kiepskiego produktu pod prysznic.

Ogromnym plusem jest stosunek pojemności do ceny- w cenie regularnej wyniósł 7,99 zł. Taką ciekawostką dla mnie (odkrytą przez przypadek) okazał się fakt, że żel produkowany jest przez firmę, która znajduję się niecałe 15 km od mojego miejsca zamieszkania.

Używałyście?
Jak się u Was sprawdził?

Udostępnij ten post

22 komentarze :

  1. Nie używałam, ale z tego co piszesz to nie mam czego żałować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś kojarzy mi się z seria otulającą z Pat&Rub, ale za czekoladowymi zapachami w kosmetykach nie przepadam, więc chybaby mnie męczył :) Natomiast fajny pomysł na butlę z pompką:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam tego żelu, ale po Twojej recenzji raczej się na niego nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje dotychczasowe przygody z BeBeuty nie są najlepsze, co oczywiście opisywałam na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A zapowiadało się tak obiecująco... No nic, szkoda!

    OdpowiedzUsuń
  6. obecnie stoi u mnie pod prysznicem inna wersja zapachowa, ten czeka na swoją kolej. Dla mnie zapach pasuje. bo sprawdzałam :) Co do działania no jeszcze nie mogę zbytnio nic powiedzieć :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Obawiam się, że mojej skórze też mógłby zaszkodzić.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam śliwkowy.. nie zauważyłam przesuszenia, pachnie cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uuu szkoda... lubię czekoladę (zresztą kto nie... haha) ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię czekoladę, ja miałam inny dawno temu i był całkiem spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super sprawa! Dobrze do tego pasuje też zestaw kosmetyków do wygrania w konkursie - http://bit.ly/diamentowekosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapach ma bardzo przyjemny:)aż chce się go zjeść. Natomiast co do działania- dla nas żel ma spełniać postawową funkcję czyli myć:) reszta to zadanie balsamu:) ale ile ciał tyle wymagań:) pozdrawiamy i zapraszamy do siebie !:D

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie wszystkie żele sprawdzają się tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No to będę go omijać łukiem, szerokim! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam ten żel i bardzo mi odpowiadał :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam kosmetyki o smaku czekolady:P

    OdpowiedzUsuń
  17. W moim przypadku działanie było bardzo, bardzo kiepskie. ;/

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz.

Pozdrawiam i zapraszam ponownie ;)

Kosmetyczna Maniaczkaa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka