Projekt denko # styczeń-maj '15

Do napisania denka zabierałam się kilka dni, lecz ciągle brakło mi weny twórczej i wolnego czasu. Ostatnio jestem pochłonięta nauką do sesji oraz pisaniem prac/projektów na zaliczenie. Dzisiaj jednak zrobiłam sobie dzień wolny- no bo ile można kuć- i zamierzam nadrobić zaległości w Waszych blogach oraz obejrzeć nowe odcinki serialu Salem. Wracając do denka. Tak jak w temacie, dzisiaj przedstawię Wam część produktów zużytych pomiędzy styczniem a majem. Kilka produktów wylądowało w koszu i niestety nie załapie się na podsumowanie.


Zielony- produkt, który kupię bez wahania, ponieważ sprawdził się w moim przypadku bardzo dobrze

Niebieski- produkt neutralny, ma swoje wady ale także zalety, może po niego jeszcze sięgnę.

Czerwony- produkt, który nie sprawdził się w moim przypadku i mówię mu "bye bye na zawsze"

1. Pollena, Bambi- szampon dla dzieci
Czasami zdarza mi się używać dziecięcych szamponów. Moim faworytem jest podstawowa wersja (w żółtym opakowaniu) szamponu dla dzieci i niemowląt Bambi. Lubię jego specyficzny zapach, który kojarzy mi się z błogim dzieciństwem. Tym razem wypróbowałam wersję o zapachu truskawek. Osobiście ta wersja jest dla mnie gorsza: zapach truskawek chemiczny, ale da się go znieść, a rozczesanie było dość problematyczne. Do plusów mogę zaliczyć dobre oczyszczanie.

2. Wella, Pro Series Moisture- szampon do włosów
Szamponik kupiłam na promocji za niecałe 6 ziko i żałuję, że wzięłam tylko jedną sztukę. Włosy były niesamowicie miękkie, gładkie oraz pachnące. Nie miałam również problemów z ich rozczesaniem.

3. Joanna, Naturia organic, pielęgnująca farba do włosów bez amoniaku i PPD
Tania, przyjemna w zapachu i łatwa w aplikacji. Ładnie pokrywa włosy, chociaż przez przypadek wzięłam odrobinę za jasny kolor, ale w tym miesiącu pokryję go ciemniejszym brązem.

4.Garnier Fructis, Color Resist- maseczka chroniąca blask koloru do włosów farbowanych lub z pasemkami
Maseczka nie chroni farbowanych włosów przed utratą koloru, lecz sprawia, że są błyszczące, gładkie oraz mięciutkie. Polubiłam ją ze względu na prześliczny zapach, który utrzymywał się przez jakiś czas na umytych włosach.

5.Schwarzkopf, Taft Power Haarlack- megamocny lakier do włosów
Rzadko używam lakierów do włosów, chociaż 2 lata temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Oprócz Syossa, którego lubię lakier Taft Power Haarlack jest moim ulubionym. Dobrze utrwala włosy, lecz z pewnością nie jest to 24-godzinne utrwalenie. No i ten męski zapach.

6. Isana, Alpen Gluck- żel pod prysznic
Znalazłam jeszcze jedno opakowanie w czeluściach szafki. Zapach okej. Spełnił swoją podstawową funkcje, czyli oczyścił skórę. 

7. Isana, Passions-Frucht- żel pod prysznic
Zapach tym razem nie przypadł mi do gustu. Odniosłam wrażenie, że delikatnie wysuszał moją skórę. W szafie czeka jeszcze jedno opakowanie, więc muszę znaleźć inny sposób zdenkowania tego żelu.

8. BingoSpa- arganowy krem pod prysznic z brzoskwinią
Przyjemny żel. Ładnie pachniał i dobrze oczyszczał.

9. Farmona, Tutti Frutti- masło do ciała liczi & rambutan
Moja ulubiona wersja zapachowa wśród maseł tej serii. Bardzo dobrze nawilżał skórę, a zapach pozostawał ze mną na długo.

10.Ziaja, Rebulid- masło do ciała
Z początku pomyślałam: co za okropny zapach. Po kilku użyciach już mi nie przeszkadzał, nawet mogę się przyznać, że go polubiłam. Fajnie napina skórę oraz nawilża, lecz po jednym opakowaniu ujędrnienia nie zauważyłam. W Rossie jest już niedostępny ale gdy spotkam go w jakiejś drogerii zakupię ponownie.

11. Joanna, Oleje Świata- olejek do ciała
Bardzo przyjemny i  niedrogi olejek. Skóra była po nim sprężysta, nawilżona i odżywiona. Na dodatek zapach bardzo mi się spodobał.

12. Marion- delikatny płyn do demakijażu
Według mnie do delikatnego płynu jest mu daleko. Szczypał w oczy i miał problem z usunięciem tuszu. Na twarzy pozostawiał lepką warstewkę.

13. Joanna, Naturia- peeling do twarzy z gruszką
Sięgam po niego często i jestem zadowolona z działania. Niedługo pojawi się osobny wpis.

14. Bebeauty- matujący płyn micelarny
Ta wersja płynu nie była dobrym wyborem. Oczy szczypały oraz łzawiły. Zużyłam go do usuwania resztek podkładu i w tej roli nie mam mu nic do zarzucenia.

15. Bebeauty- płatki do demakijażu
Kupiłam je wraz z chusteczkami oraz zmywaczem w płatkach w Biedronce. Są dobrym rozwiązaniem podczas wyjazdów, gdy nie mam ochoty targać wacików oraz płynu micelarnego. Wodoodpornego tuszu nie zmyję, ale zwykłą maskarę bezproblemowo usuwa.

16. Ziaja, Masło kakaowe- krem do twarzy
Używałam go co jakiś czas na noc, aby odżywić i nawilżyć buźkę. Przyznam, że zapach już mi zbrzydł, dlatego żegnam się z tą serią kosmetyków. Kto wie, może kiedyś wrócę do tego kremiku.

17. Fa, NaturiSkin Care & Fresh-antyperspirant w spray'u
Poza przyjemnym, świeżym zapachem nie ma żadnych plusów. Nie chroni wcale przed potem i na dodatek pozostawia białe plamy na czarnych ubraniach.

18. Lady Speed Stick, Naturals & Protect- antyperspirant w spray'u
W zimniejsze dni był całkiem dobry, aczkolwiek sądzę, że podczas wielkich upałów miałby problem, aby zapewnić mi 100 % ochronę przed potem.

19. Kolastyna- krem wzmacniający do rąk i paznokci z keratyną
Zapach niespecjalnie mi się podobał. Działanie również okazało się przeciętne- mógłby lepiej nawilżać.

20. Eveline- skoncentrowana odżywka do paznokci 8w1
Moja ulubiona odżywka, do której wracam notorycznie. Dzięki niej udało mi się "wyhodować" długie paznokcie. 

21. Lovely, Matte Top Coat
Tani topik, aczkolwiek nie wiem czy nadal dostępny. Bardzo szybko zgęstniał, chociaż efekt był naprawdę fajny.

22. Wibo Wow Glamour Sand- strukturalny lakier do paznokci
Był piękny, aż żal się zrobiło gdy osiągnął dno. Mam nadzieję, że podobny kolorek pojawi się ponownie w sprzedaży.

23. CHIC- lakier do paznokci
Nie polubiliśmy się. Pomimo nałożenia aż 4 warstw, lakier pozostawiał nieestetyczne prześwity. Długo schnął.

24. Wibo- róż do policzków
Róż jest już raczej niedostępny, ale mogę się mylić, ponieważ dawno nie zaglądałam do szafy Wibo. Dla osoby mało wymagającej- tak jak ja- był przyzwoity. Równomiernie się rozprowadzał, krzywdy nie robił, ale szybko znikał z twarzy.

25. Bell, Perfect Skin- utrwalająca baza pod cienie do powiek
Jednym słowem- okropna. Ciężko ją wydobyć z słoiczka, roluję się i bardzo ciężko rozprowadza. Nie zużyłam jej do końca.

26. Bebeauty, HD Pressed Powder- puder korygujący do zdjęć
Kupiłam go na przecenie w Biedronce za niecałe 6-7 zł. Jego ogromnym minusem jest bardzo kiepska wydajność- zużyłam go w ciągu miesiąca z hakiem. Matuję, ale po ok 2h poprawki są wskazane.

27, 28. Paese- puder ryżowy oraz puder bambusowy z jedwabiem
Przyznam, że mam ochotę wypróbować produkty pełnowymiarowe. Oba pudry matowiły i w działaniu nie mam im nic do zarzucenia. Jedynie mam osobiste zastrzeżenie do opakowania, ponieważ ciężko wydobyć resztki.

29. Paese- mineralny podkład matujący
Nie dałam rady zużyć go do końca. Moja twarz wyglądała po nim fatalnie.

30. Garść saszetek oraz miniaturka kremu do rąk Dove


Dajcie znać co Wy zużyłyście w ostatnim czasie.

Pozdrawiam! ;*

Udostępnij ten post

11 komentarzy :

  1. miałam ostatnio ten lakier do włosów i dziwnie się czułam z tym męskim zapachem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię żele pod prysznic Isana ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja akurat tą isanę lubiłam :) Masło tutti frutti - jedno z moich ulubionych! Muszę wrócić do tego zapachu :)
    Piasek wibo mam i ja - teraz jej chyba bodajże identyczny jak nasz dostępny tylko inna buteleczka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo tego ci się uzbierało kochana, miałam stąd obydwa żele isany i były fajne, płyn z biedronki, który w sumie ciągle kupuje oraz krem z ziaji masło kakaowe i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. teraz posiadam wersję płynu micelarnego z Biedronki różową i jest straszna, wypala twarz ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. sporo :) szczególnie kolorówki jak dużo Ci się akurat skończyło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam masła do ciała z Tutti Frutti :)
    http://szafazapachow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Zainteresowała mnie farba do włosów z Joanny :) Musze się za nią rozejrzeć w drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masło Kakaowe z Ziai upodobałam sobie jako krem pod podkład :) Odżywka 8w1 to również mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja lubię kilka zapachów z serii tutti frutti :) Muszę poszukać tego masełka Rebuild z Ziaja, wcześniej nawet nie widziałam , że mają takie w swojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz.

Pozdrawiam i zapraszam ponownie ;)

Kosmetyczna Maniaczkaa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka