Nowy rok, nowe wyzwania

Książki towarzyszą mi od dzieciństwa. Z początku czytała mi je mama- zawsze przed pójściem spać siadała obok mnie, a ja z zapartym tchem słuchałam, słuchałam i nigdy nie miałam dość. Bez nowej bajki nie potrafiłam zasnąć. Z biegiem czasu zaczęłam czytać sama i pomoc mamy nie była już mi potrzebna. Nigdy nie zapomnę jak dostałam pierwszą część Harrego Pottera- oj co to był za szał. Czytałam z zapartym tchem cały dzień, aby zapoznać się  z losami głównych bohaterów: Harrego oraz jego przyjaciół: Rona i Hermiony. Gdy skończyłam czułam niedosyt i pragnęłam więcej.

Cztytaj dalej >

Joanna, Oleje Świata- olejek do twarzy i ciała z olejem makadamia

Czas nadrobić zaległości w recenzjach. Przeglądając folder ze zdjęciami, postanowiłam podzielić się z Wami moją opinią o olejku makadamia z serii Oleje Świata, firmy Joanna. Kupiłam go z początkiem września, lecz zaczęłam stosować w listopadzie. Mam już wyrobione zdanie na jego temat, ponieważ mój egzemplarz dobija dna. Jeśli jesteście ciekawe czy jest wart kupna, zapraszam do zapoznania się  z dalszą częścią posta.

"Olej makadamia świetnie zmiękcza, odżywia i wygładza skórę, nadając jej promienny wygląd. Innowacyjna formuła preparatu sprawia, ze kosmetyk sprawdza się zarówno do pielęgnacji twarzy, jak i ciała."
Cztytaj dalej >

Projekt denko #listopad oraz grudzień '14 + zmiany na blogu

Początek roku to idealny czas na zmiany. Jak widzicie zmieniłam co nie co w wyglądzie bloga- mam nadzieję, że jest on bardziej przejrzysty oraz czytelny, niż poprzedni. Dłubałam nad kodem metodą prób i błędów, spędzając przy tym troszkę czasu- duszyczki, które obserwuję mnie na Instagramie wiedzą, że miałam drobny wypadek i oparzyłam sporą część brzucha świeżo zaparzoną herbatką, przez co ciężko mi się normalne funkcjonować, bo wszystko boli, piecze i swędzi, nawet podczas noszenia ubrać czy też snu, dlatego mam sporo wolnego. Wracając do tematu zmian. Jestem strasznie zielona w sprawach graficznych czy też w HTML'U (dla mnie to z początku był ciąg niezrozumiałych słów, cyferek, literek i znaków), aczkolwiek sądzę, że nie wyszło, aż tak źle. Nadal będę skupiała się na dopracowaniu drobnych szczegółów oraz tworzeniu lepszego nagłówka. Jestem upartą osobą i pragnę niczym Zosia Samosia sama dać sobie radę, a przy okazji nauczyć się kilku nowych rzeczy, które kto wie, może kiedyś mi się przydadzą.
Tyle słowem wstępu, przejdę teraz do rozliczenia pustych opakowań jeszcze z poprzedniego roku. Jest ich naprawdę niewiele biorąc pod uwagę, że są to opakowania z przeciągu 2 miesięcy oraz kolorówka, która się przeterminowała. W grudniu często zdarzało się, że otwierałam nowe produkty zamiast zużywać dobitki. Miałam ochotę, w szczególności podczas kąpieli, na otulanie się różnego typu zapachami . Gotowi? No to zaczynamy.


Cztytaj dalej >

Miesiąc w obiektywie │grudzień '15 + nominacja do LBA

Witajcie,
jak Wam mijają pierwsze dni nowego roku? Ja powoli przygotowuję się do sesji, która zbliża się wielkimi krokami (najgorszym dniem będzie 24 styczeń, ponieważ pod rząd mam aż 4 egzaminy, z czego dwa będą ciężkie). Dzisiaj przygotowałam dla Was kolejny mix zdjęć z Instagramu, natomiast w dalszej części posta odpowiem na nominację do LBA.

  • Joł ;D
  • Ciuszki ze szmateksu. Bokserek nigdy nie mam za dużo. Noszę je o każdej porze roku, nie cierpię swetrów.


  • Porządkuję kolorówkę. Jeśli pojawi się w Biedrze taki sam organizer, z pewnością kupię kolejny, bo jest pojemny i funkcjonalny. Niestety reszta kolorówki musi leżeć w szufladzie.
  • Zamówienie z Cocolita.

Cztytaj dalej >

O czym marzy Dominika, czyli kontynuacja listy życzeń

Pierwszy post w nowym roku będzie typowo "luzacki". Zamierzam rozliczyć się z mojej pierwszej Wishlisty i zaprezentować Wam kolejną, którą będę realizowała w najbliższym czasie. 


Z powyższej Wishlisty mogę wykreślić zestaw pędzli Hakuro, którego jak już wiecie sprezentowałam sobie pod choinkę. Nie mogę się nim nacieszyć. Muszę Wam zdradzić, że do tej pory stawiałam na wszelki minimalizm na oku, czyli tusz i kreska, cienie używane były od święta. Mam nadzieję, że dzięki filmikom na YouTubie nabiorę wprawy i za jakiś czas moje oczko będzie kolorowe i w miarę fajnie wykonane, a nie takie naciapciane jak do tej pory bywało. Kolejnym produktem jest paletka Arabian Nights od firmy Sleek, która jest powiązana z pierwszym prezentem. Mogę ją określić jednym słowem: cudo. Na zdjęciach kolorki bardzo mi się podobały, ale w rzeczywistości jest o niebo ładniejsza. Chyba moi rodzice mieli dość mojego marudzenia, zrzędzenia i słuchania jak jej pragnę, jaka jest piękna, bo z pomocą mojej młodszej siostry siostry, zamówili ją dla mnie. Wspominałam także, że pragnę woski Yankee Candle z kolekcji zimowej. Całe szczęście, że pewnego dnia w Poznaniu udałam się do Piotra i Pawła i przy okazji powąchałam dwa zapachy, które chciałam kupić, lecz na sucho nie spodobały mi się.  Koniec końców zamówiłam dwa świąteczne zapachy, w tym jeden z wspomnianej kolekcji. Co do parki na obecną chwilę zakup odkładam, ponieważ zamierzam od stycznia zabrać się za siebie, więc kurtka na miesiąc, dwa jest nieopłacalna.

Cztytaj dalej >
Kosmetyczna Maniaczkaa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka